Ksiązki naszego dzieciństwa. Strona: 6

Dodano: 2010-04-07 10:24

Taak seria z Panem Samochodzikiem byla zajebista ,za to Ania z Zielonego...mi sie nigdy nie podobala


"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "


Dodano: 2010-04-07 10:28

A ja nigdy nie czytałam Pana Samochodzika :[
Ale za to pamiętam czytane w Polskim Radio przez jakiś miły głos Dzieci z Bullerbyn :D


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2010-04-07 10:36

Tajemnica szyfru Marabuta! :)
To zdecydowanie najlepsza książka mojego dzieciństwa. Całkiem niedawno wspominaliśmy ją ze znajomym wykrzykując na przemian imiona bohaterów: Gluś! Makawity! Fikander!, dobrze że nikt nas wtedy nie widział, musieliśmy wyglądać jak szaleńcy. :)
Poza tym Porwanie Baltazara Gąbki i Misja profesora Gąbki, czytałem je co wakacje. :)



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło