Castle Party 2020
Wracać wciąż do domu Le Guin

czego se słuchacie?. Strona: 908

Artykuł: czego se słuchacie?

Wysłany: 2019-01-06 16:13

Yngwie (Primogen)
Yngwie
Posty: 2240
Wrocław / Częstochowa

A ja se zrobiłem i słucham swojej aranżacji do
Ave Maria - niejakiego Franza Schuberta jako podkład do zdjęć rodzinnych.

bo umówiłem się z bratem, że po śmierci taty dopiszemy na nagrobku "Ave Miro" do "Ave Maria", hehe. Powinno pasować :-)


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Wysłany: 2019-01-06 20:12

Yngwie (Primogen)
Yngwie
Posty: 2240
Wrocław / Częstochowa

Ok,

Gniewko-Harlequin się uaktywnił na fejsie, przeczytałem nawet jego death-metalową reckę. Mało mój klimat, ale on to rozumie i uwzględnia w reckach, co dla kogo lepsze (darkplanetowy kciuk w górę). Jak dla mnie, jest w tym nadal tak samo dobry jak np. WUJAS.

Larssson z DP przesłał mi linki do swoich nowych kawałków Lavinium. Depresyjny doom-metal. Z tym mi już bardziej po drodze (choć nie lubię się tak depresyjnie czuć), zwłaszcza że Minawi zaproponowała na fejsie KYPCK z takim tekstem, że nawet bez translatora ponad połowę zrozumiałem od razu, hyhy.

A piszę to na forum DP, bo to miejsce bardziej pasuje mi do rozważań światopoglądowych, m.in. na temat śmierci. Oprócz Lethe w rozmowach ze mną, nie natrafiłem na nikogo w necie ani w rzeczywistości, kto potrafiłby poruszyć dość trudny temat szacowania własnej daty, miejsca, sposobu śmierci/pochówku bez wymuszania tego przeze mnie niechcący :-/ i logistycznie się na to nastawiać, a jest mi to potrzebne, heh.

I do rzeczy:
Testament - Practice What You Preach


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


aaa Wysłany: 2019-01-07 21:13

nowe Ruin - Human Annihilation


Kropla drąży skałę


Wysłany: 2019-01-10 06:04

Yngwie (Primogen)
Yngwie
Posty: 2240
Wrocław / Częstochowa

stare Aaannihilator - Road to Ruin

Ku pamięci i przestrodze -
- mój wujek kiedyś zginął, z tego co wiem, jadąc na motocyklu po wódkę na wesele :-/
- inny wujek śmiertelnie zatruł się alkoholem w domu :-/
- narzeczony raczej szczęśliwie zakochanej kuzynki, raczej na trzeźwo, ale też na motocyklu chyba wpadł w poślizg i zginął na miejscu :-/

A ja se komponuję Ciszę ze słuchu w wersji Andre Rieu na pogrzebowe zamówienie cioci, choć nie mój klimat raczej i trudno wyłapać rytm trębacza.

Tak czy siak, żeby nie było tak drętwo:
stare Annihihilator - Sounds Good to Me


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


rome Wysłany: 2019-01-15 09:22

nowy ROME :-)



... Wysłany: 2019-01-28 21:22

https://www.youtube.com/watch?v=5VG6CjXrq4s



. Wysłany: 2021-01-01 16:08

Debiut Desecresy.



**** Wysłany: 2021-01-01 22:32

Teitanblood!!!!!ostatni album


Kropla drąży skałę


. Wysłany: 2021-01-11 15:54

Asphyx - The Rack. Ostatnio coraz więcej staroci w odtwarzaczu


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Wysłany: 2021-01-11 20:23

Yngwie (Primogen)
Yngwie
Posty: 2240
Wrocław / Częstochowa

Wysiliłem się lekko i przesłuchałem w dwie godziny propozycji kilku osób, które się tu ostatnio udzielały.

Najmniej ciężkostrawne były dla mnie linki Minawi, bo jeśli już coś wrzuca, to czasami akurat już to znam, np. Soundgarden czy Riverside, na którym byłem na koncertach dwa razy we Wrocławiu i raz w Poznaniu.

Poza tym chyba jej Mama (zgaduję, bo jest podobna z twarzy) lajkuje jej posty na fejsie, co wydaje mi się dość ważne, bo jak poznałem Lethe i zapytałem czego słucha jej Mama, to trafiła z odpowiedzią od razu w mój gust

Dire Straits - Brothers in Arms

i też wolę fochy od wojen :-)


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


re: Yngwie Wysłany: 2021-01-12 06:09

Yngwie (Primogen)
Yngwie
Posty: 2240
Wrocław / Częstochowa

Yngwie Napisał:
Riverside, na którym byłem na koncertach dwa razy we Wrocławiu i raz w Poznaniu.


edit:

ehhh... poprawka - trzy razy na Riverside byłem we Wrocku - sprawdziłem na moim kalendarzu z przeszłości, nie lubię się mylić :-/

Poznań pomyliłem z Dream Theater (ta sama wytwórnia ich wtedy promowała) 05-października-2005 w Arenie i dzień wcześniej warsztatami gitarowymi w RIFFie Petrucciego, który podpisał mi wtedy koszulkę, którą pożyczyłem od najlepszego kumpla - jakoś wspomnienia ze znajomymi są dla mnie ważniejsze niż muzyka

a ostatnio trenując riffy przypomniałem sobie "Glasgow Kiss" - jakoś wolę trzymać się łatwiejszych standardowych akordów, ale znowu... ważniejsze, że na gitarze, którą dostałem dostałem od Taty i Cioci i trochę przerobiłem na swój gust


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


**** Wysłany: 2021-01-14 18:21

Dream Theater co było godzinne opóźnienie bo niby bomba to tez byłem , ale chyba inny rok tez w Arenie
dobry koncert ponad 2h grali


Kropla drąży skałę


. Wysłany: 2021-01-19 19:46

Nowe odkrycie. Chyba zamówię sobie cd



Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło