Zadra
Ohlsson

DarkPlanet Umarło?. Strona: last

Artykuł: DarkPlanet Umarło?

DarkPlanet Umarło? Wysłany: 2017-06-07 12:03

nyyger (Bicz)
nyyger
Posty: 11
Frankfurt am Main

Bardzo dawno mnie tutaj nie było... jak juz wrociłem to okazuje sie , że forum "Zdechło"
Jest jeszcze ktoś aktywny na forum?


"Shet happen"


Wysłany: 2017-06-07 22:49

Zaglądam raz na parę dni. Ale jakoś nie widzę ciekawych dyskusji, więc się nie udzielam.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Wysłany: 2017-06-08 12:03

nyyger (Bicz)
nyyger
Posty: 11
Frankfurt am Main

Wiec potrzebny jest ktoś kto rozpocznie nową albo rozwnie stara dyskusje. Co dziwne nawet na forum SEX nic sie nie dzieje :D


"Shet happen"


Wysłany: 2017-06-22 13:23

Cisza w każdym zakątku DarkPlanet...

Zaglądam praktycznie codziennie, jakiś taki nawyk sobie wyrobiłem, ale właściwie nic specjalnego to do mojego życia ostatnio nie wnosi.


Noc jest ciemna i pełna strachów.


Wysłany: 2017-06-25 05:55

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2185
Wrocław / Częstochowa

Ja też zaglądam praktycznie codziennie... ale trudno tu pogadać spójnie i z sensem - trzeba się wysilić. Co to wnosi do mojego życia? Cień szansy na być może minimalnie lepszą śmierć niż to, co jest aktualnie możliwe.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Wysłany: 2017-07-03 06:22

Fora niestety upadają, lud przenosi się fb i inne twittery. Widocznie tak być musi, najważniejsze by mieć jedyne i słuszne podejście do życia a mianowicie mieć na wszystko i wszystkich wyjebane!
Ave!



Wysłany: 2017-07-04 21:28

Ceiphied (Anciliae)
Ceiphied
Posty: 1544
Nowa Sól - Zielona Góra

Mieć na wszystko i wszystkich wyjebane - nie wiem czy jest to słusznym podejściem . A co do forum... pamiętam 7 lat temu jak dołączyłam do ''grupy'' było dość intensywnie i burzowo , poznałam wielu ciekawych ludzi...Teraz przyszła ładna pogoda i wszystko ucichło Zaglądam tutaj bardziej z sentymentu, nie nastawiam się na zbyt wiele. Nic nie trwa wiecznie, jest jak jest, oby nie było gorzej - bądźmy zdrowi i szczęśliwi


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Wysłany: 2017-07-05 07:19

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2185
Wrocław / Częstochowa

"Mieć na wszystko i wszystkich wyjebane - nie wiem czy jest to słusznym podejściem" - cytat do ~połowy leprosy'ego i ~w całości Ceiphied.

Gdy ktoś ma zbyt dużo rzeczy i osób do ogarnięcia, to wtedy to podejście wydaje mi się bardziej słuszne.
A gdy komuś czegoś lub kogoś brakuje, to już brzmi mniej słusznie i trzeba się właściwie dopasować do rzeczy i osób. Czasami fora się do tego przydają.

A z tym szczęściem i zdrowiem, to chyba też lepiej nie przeginać, bo im tego więcej, tym chyba trudniej będzie się rozstać z życiem - tak mi się wydaje, choć swoje umieranie planuję dopiero za prawie równo ~40 lat, heh - i nie wiem czy to jest słusznym podejściem.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Wysłany: 2017-07-07 15:52

Ceiphied Napisał:
Mieć na wszystko i wszystkich wyjebane - nie wiem czy jest to słusznym podejściem .[/QUOTE]

Nie martwić się zbytnio i cieszyć chwilą, cokolwiek byśmy nie robili bowiem i tak czeka nas na końcu to samo. Szkoda wobec tego marnować czas na smuty.

[QUOTE]bądźmy zdrowi i szczęśliwi


i majętni.



Wysłany: 2017-07-16 12:22

Yngwie Napisał:
"Mieć na wszystko i wszystkich wyjebane - nie wiem czy jest to słusznym podejściem" - cytat do ~połowy leprosy'ego i ~w całości Ceiphied.

Gdy ktoś ma zbyt dużo rzeczy i osób do ogarnięcia, to wtedy to podejście wydaje mi się bardziej słuszne.
A gdy komuś czegoś lub kogoś brakuje, to już brzmi mniej słusznie i trzeba się właściwie dopasować do rzeczy i osób. Czasami fora się do tego przydają.

A z tym szczęściem i zdrowiem, to chyba też lepiej nie przeginać, bo im tego więcej, tym chyba trudniej będzie się rozstać z życiem - tak mi się wydaje, choć swoje umieranie planuję dopiero za prawie równo ~40 lat, heh - i nie wiem czy to jest słusznym podejściem.
jak chcesz tak dlugo zyc to znajdz se babe by sie Toba na starosc zajmowala. A co do forum faktycznie mniejszy ruch i troche sie zjebalo.


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Wysłany: 2017-07-16 13:37

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2185
Wrocław / Częstochowa

Devon Napisał:
Yngwie Napisał:
...swoje umieranie planuję dopiero za prawie równo ~40 lat, heh - i nie wiem czy to jest słusznym podejściem.
jak chcesz tak dlugo zyc to znajdz se babe by sie Toba na starosc zajmowala.

Też mi się wydaje być może ~4 lata za długo, ale jeszcze do weryfikacji.
Co do baby to wolałbym zajmować się sobą nawzajem możliwie na tyle samo... chodzić gdzieś jeszcze razem, itp.
Devon Napisał:
A co do forum faktycznie mniejszy ruch i troche sie zjebalo.

Dużo mniejszy ruch, ale jakość dyskusji i zrozumienie chyba akurat nieco lepsze.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Wysłany: 2017-07-21 01:21

Właśnie założyłam sobie konto, ale widzę, że na forum pustki. Chyba się spóźniłam o kilka lat. :D


"...nie należę do tego świata, jestem leśnym demonem i z lasu pochodzę. Teraz chcę do lasu wrócić..."


Wysłany: 2017-11-01 20:44

Mam konto od ładnych paru lat. Mam wrażenie, że stopniowo wszystko umiera na dp :D


Dobre złym zwalczaj.


Wysłany: 2017-11-09 13:51

Jestem tu zalogowana od niedawna. Miałam wieloletnią przerwę od jakichkolwiek forów i zatęskniłam za dyskusjami. Mam wrażenie, że ludzi przeciągnęło definitywnie na FB, a szkoda. Pamiętam ile czasu spędzałam na forach za dawniejszych lat i również to, ile mi przyjemności sprawiały fajne rozmowy. Szkoda, że to zanika, że ludzie wolą prostsze formy komunikacji, wkleić zdjęcie, kliknąć "lajka" i tyle.


Nie ma rzeczy niemożliwych.


Wysłany: 2017-11-09 19:28

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2185
Wrocław / Częstochowa

Mi na forach często brakuje umiejętności rozpoczynania dyskusji, utrzymywania spójności wątków i sensownego zakończenia. Czasami jest tak przez kłopoty techniczne, czasami przez właściwości językowe, a czasami przez ludzkie chęci/możliwości rozmawiania.

"Lajki" czy "dislajki" bywają bardzo dezorientujące, zwłaszcza gdy są bez komentarza, a nie zna się autora treści. Wtedy ciężko się domyślić czegokolwiek dobrze.

A poza tym nie wszystkie rozmowy są fajne Gdy wchodzi się na jakiś drażliwy temat, to ludzie zaczynają się unikać. No chyba, że tylko ja mam taki problem, zwłaszcza z kobietami


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Wysłany: 2017-11-10 10:58

Drażliwe tematy przyciągają drażliwe komentarze, a wtedy mamy wojnę słów. Fora niestety (i stety) gromadzą zawsze multum ludzi o różnych, powiedzmy, umiejętnościach werbalnych, niektórzy (w większości) wypowiadają się na nerwach. Stąd i moja delikatna niechęć do ciężkich tematów, (bo tak naprawdę lubię te gorące kwestie . Staram się rozmawiać dyplomatycznie i nie rozkręcam awantur.

To zabawne, ale także bardzo często mam kłopoty z dogadywaniem się z kobietami, nie tylko na forum Już nie jeden raz usłyszałam, że na pewno nie jestem z Wenus ;P

Lajki zostały zamienione na tzw. "reakcje", z których podobno człowiek ma wywnioskować prawdziwe intencje nieznajomego z sieci. Ale to nadal internet i skamuflowany pod nickiem nieznajomy.
Jednak ta teza ma drugą stronę: internet to też ludzie. Szkoda, że niektórzy udają inne osobowości, imiona, zajęcia etc... ale to nadal żywe osoby, więc staram się z nimi rozmawiać jak z żywymi osobami, a nie jak z mobem w grze.
Przyznaję, że mam konto na FB, lecz jako 'teren' do wypowiedzi, wolę forum i szerszą wymianę myśli.


Nie ma rzeczy niemożliwych.


Wysłany: 2017-11-10 14:49

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2185
Wrocław / Częstochowa

HexeFenix Napisał:
Drażliwe tematy przyciągają drażliwe komentarze, a wtedy mamy wojnę słów. Fora niestety (i stety) gromadzą zawsze multum ludzi o różnych, powiedzmy, umiejętnościach werbalnych, niektórzy (w większości) wypowiadają się na nerwach. Stąd i moja delikatna niechęć do ciężkich tematów, (...). Staram się rozmawiać dyplomatycznie i nie rozkręcam awantur.


The Secret of Monkey Island: Beating the Sword Master

HexeFenix Napisał:
To zabawne, ale także bardzo często mam kłopoty z dogadywaniem się z kobietami, nie tylko na forum Już nie jeden raz usłyszałam, że na pewno nie jestem z Wenus ;P
(bo tak naprawdę lubię te gorące kwestie )


Shocking Blue - Venus (Video)

HexeFenix Napisał:
Lajki zostały zamienione na tzw. "reakcje", z których podobno człowiek ma wywnioskować prawdziwe intencje nieznajomego z sieci. Ale to nadal internet i skamuflowany pod nickiem nieznajomy.


Ano, heh

HexeFenix Napisał:
Jednak ta teza ma drugą stronę: internet to też ludzie. Szkoda, że niektórzy udają inne osobowości, imiona, zajęcia etc... ale to nadal żywe osoby, więc staram się z nimi rozmawiać jak z żywymi osobami, a nie jak z mobem w grze.


Yngwie vs SubZero

HexeFenix Napisał:

Przyznaję, że mam konto na FB,
lecz jako 'teren' do wypowiedzi, wolę forum i szerszą
wymianę myśli.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Czy to forum żyje? Wysłany: 2018-05-19 10:36

Witam.


Jako nowy użytkownik mam nadzieję, że forum się ożywi :)



Wysłany: 2018-05-20 12:07

Może warto zarzucić jakiś ciekawy temat do dyskusji?


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Wysłany: 2018-05-20 17:50

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2185
Wrocław / Częstochowa

Trochę a propos tytułu wątku przychodzi mi do głowy kwestia w sumie wałkowana na darkplanet wiele razy, ale coś mało konkretów padało, może jakiś progres?

Czy dałoby się umrzeć szczęśliwie?

Zwykle raczej umiera się w bólu, cierpieniu psycho-fizycznym itp. a jeszcze można zostawić po sobie wiele kłopotów żyjącym. Niby można próbować się dogadać, być możliwie fair ze sobą i z otoczeniem, ale w praktyce to dość trudne :-/

A co do samego momentu śmierci, to jak dla mnie chyba dobrze byłoby wtedy wystarczająco się zmęczyć, mieć przy sobie m.in. kilka porządnych killer-riffów w ulubionym stylu, pamięć najlepszych scen z życia, kobietę max w swoim typie albo przynajmniej pamięć o niej i Valhalla.

Ja tam krok po kroku realizuję swoje cele.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło