I choć z zewnątrz materiał nie był zachęcający to jego zawartość była dla mnie porażająca. Pierwszy raz spotkałem się z takim graniem. Taka siła i ciężkość muzyki i wokalu była dla mnie nowością. Była nowością również dla samego
Napalm Death bo ta płyta ukazała nowe, odmienione oblicze zespołu. Wprowadzała go w drugą spośród wielu następnych faz twórczości. Odmiana była całkowita nie tylko pod względem muzyki ale również składu. Część dotychczasowych członków zespołu odeszła zakładać takie zespoły jak
Carcass czy
Cathedral. W ten sposób na trzeciej płycie ze składu z debiutanckiego albumu pozostał tylko perkusista
Mick Harris. Doszli natomiast muzycy, którzy mieli się stać filarami tego zespołu i w ogóle ikonami metalu. Z
Benediction przyszedł wokalista
Mark Greenway, a gitary obsadzili
Jesse Pintado i
Mitch Harris. Nie dziwne więc, że pod względem muzycznym ten materiał odbiega bardzo od wcześniejszych dokonań zespołu.
„
Harmony Corruption” to, zależnie od wersji, dziesięć albo jedenaÅ›cie przytÅ‚aczajÄ…co ciężkich
death metalowych kawałków. Skończyły się krótkie i szalone uderzenia.
Napalm Death poszedł w stronę przemyślanych i poukładanych utworów. To są normalne kompozycje posiadające linie melodyczne, w których pojawiają się nawet refreny albo solówki. Te ostatnie wprawdzie sporadycznie i nie są może najmocniejszą stroną tej płyty ale na pewno stanowią wartość dodaną. Wszystkie kawałki przekraczają dwie minuty, a niektóre osiągają nawet pięć. A co zostało ze starego Napalmu? Przede wszystkim moc, ciężar i szaleńcze tempo. Chora, dewastująca lawina dźwięków jest częścią wspólną wszystkich etapów działalności zespołu. Ta muzyka niesie w sobie coś przerażającego. Jakąś taką niszczycielską siłę, która tłamsi i przygniata. Ale w tym wszystkim można odnaleźć mnóstwo zajebistej, porywającej muzyki, która rozkłada na łopatki nawet po wielu, wielu latach. A nad wszystkim unosi się zabójczy, niezwykle mocny głos
Barneya. Ogólnie jest bardzo dobry i pasujÄ…cy do muzyki jednak czasami wydaje mi siÄ™, że może trochÄ™ zbyt monotonny. WÅ‚aÅ›ciwie pod tym wzglÄ™dem caÅ‚a pÅ‚yta jest na jedno kopyto. UÅ›wiadamia mi to kawaÅ‚ek „Unfit Earth” gdzie goÅ›cinnie wydzierajÄ… siÄ™
Glen Benton i
John Tardy. Szczególnie ten drugi jednym sÅ‚owem „goodbye” tak zamiata, że wiÄ™cej takich smaczków po prostu mi trochÄ™ brakuje ale to już takie czepianie siÄ™.
Teksty pozostajÄ… w sferze spoÅ‚ecznej i ukazujÄ… rujnujÄ…cÄ… dziaÅ‚alność ludzi, szczególnie tych obdarzonych wÅ‚adzÄ…. OwÅ‚adniÄ™tych bezsensownÄ… rywalizacjÄ… i chciwoÅ›ciÄ…. „Mind Snare” mówi o zÅ‚udnym i niszczÄ…cym dziaÅ‚aniu heroiny i upadku ludzi od niej uzależnionych. „Suffer The Children” to obraz ludzi manipulowanych i niszczonych przez religijnych przywódców. „Extremity Retained” natomiast, to cios wymierzony w krytykantów, którzy w muzyce ekstremalnej widzÄ… tylko bezsensowny haÅ‚as. Sami nic nie robiÄ…, a potrafiÄ… tylko deprecjonować czyjeÅ› dokonania. A tymczasem: „There's probably more thought in what we do than a large part of what appeals to you”.
Dla mnie „
Harmony Corruption” jest wielkÄ…, przeÅ‚omowÄ… pÅ‚ytÄ… nie tylko dla samego Napalmu i caÅ‚ej ekstremalnej sceny ale i dla mojego wÅ‚asnego rozwoju jako odbiorcy. Pozostanie na zawsze jednÄ… z najważniejszych pozycji, która ukierunkowaÅ‚a moje muzyczne zainteresowania już bezpowrotnie.
Na zakoÅ„czenie dodam, że wersja kasetowa, którÄ… posiadam obecnie też jest nieźle wykrÄ™cona. Jest to oryginalne czeskie wydanie Earache, które wedÅ‚ug spisu treÅ›ci zawiera dziesięć kawaÅ‚ków, pięć na pierwszej stronie i pięć na drugiej. Tymczasem na pierwszej stronie jest osiem numerów, a na drugiej pozostaÅ‚e dwa, bonusowy „Hiding Behind” i caÅ‚kiem niespodziewanie znowu EPka „
Mentally Murdered”. Tak wiÄ™c informacja jeszcze gorsza niż na rzeczonym piracie ale to już tak na marginesie.
Tracklista:
01. Vision Conquest
02. If The Thuth Be Known
03. Inner Incineration
04. Malicious Intent
05. Unfit Earth
06. Circle Of Hypocrisy
07. The Chains That Bind Us
08. Mindsnare
09. Extrenity Retained
10. Suffer The Children
11. Hiding Behind
Wydawca: Earache Records (1990)