"
Death March Fury" przynosi słuchaczom porcję relatywnie prostego, ale kopiącego po ryju
death metalu. W tych krótkich jedenasty utworach słychać echa zarówno klasycznego Grave, jak i rodzimego Vadera z najlepszego okresu swojej działalności.
Pomimo, że brzmienie płyty jest pozbawione "głębi" i nie brzmi nadzwyczaj ciężko i brutalnie, to ciężko jest zaprzeczyć faktowi, że te utwory są pełne energii i deathmetalowego pierdolnięcia, które porywa słuchacza. Rzeczywiście,
Masachist nie tworzy niczego oryginalnego i nie łamie żadnych barier. Ale doświadczenie członków zespołu, indywidualny styl każdego z muzyków sprawia, że "
Death March Fury" zawiera wszystko to co powinno zawierać deathmetalowe wydawnictwo i jednocześnie nie pobada w banał i masówkę jaką cechuje się większość rodzimych wydawnictw deathmetalowych.
Zapewne
Masachist nie zyska popularności Behemoth, Vader czy Decapitated. Nie zmienia to jednak faktu, że za sprawą debiutanckiego krążka
Masachist wbił się do grona najbardziej obiecujących deathmetalowych formacji na krajowym poletku. Warto jest zapoznać się z "
Death March Fury", bo to jedno z najmniej pretensjonalnych deathmetalowych wydawnictw jakie wyszły w kraju w ostatnich latach.
Tracklista:
01. Unveil the Grave
02. Inborn Obedience
03. Womb
04. Open the Wounds
05. Noxious
06. Malicious Cleansing
07. Appearance of the Worm
08. Crush Them!!!
09. Death Shall March
10. Open the Wounds
11. Malicious Cleansing
Wydawca: Witching Hour (2009)