Wracać wciąż do domu Le Guin
Zmierzch Bogów
Recenzje :

Anathema - Judgement

Anathema jest jednym z tych zespołów, na którym pomimo zmiany stylu, nie wieszano psów. Zarówno "Eternity", jak i "Alternative 4", miały dobrą prasę, pomimo oż na tej drugiej nie było praktycznie elementów doomowych, a muzyka coraz bardziej zbliżała się w stronę rocka alternatywnego.
Wydany w 1999 roku "Judgement" dalej pogłębia tą stylistykę, ale jest pewna rzecz, która powoduje, że jest to album wyjątkowy. Tą rzeczą jest szczerość emocji zawartych w utworach. Kompozycje są wyciszone, utrzymane w bardzo żałobnym, depresyjnym nastroju. Na taki obraz muzyki miała wpływ śmierć matki braci Cavanagh, którzy specjalnie dla niej napisali utwór "One Last Goodbye". Niemniej jednak, każdy utwór na "Judgement" jest smutny, pełen żalu, tęsknoty, bólu, pretensji... Z muzyki bije niesamowita szczerość, każdy numer jest wołaniem do Boga, krzykiem duszy. Nie można tego albumu rozpatrywać w kategoriach techniki, melodii czy budowy utworów... to jest właśnie taki album, który nagrywa się tylko raz pod wpływem silnego bodźca emocjonalnego.

Nie wiem czy jest to najlepszy album Anathemy, ale na pewno jest to album szczególny i piękny. Dla mnie jest to Magnum Opus zespołu, bo z niczym innym nie można tego porównać, tym bardziej, że zdecydowanie jest to najbardziej "osobisty" album zespołu.

Wydawca: Music For Nations Records (1999)

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły