Zmęczenie psychiczne. Strona: 1

Zmęczenie psychiczne Dodano: 2010-11-07 00:15

Znajomi mają rację.



Dodano: 2010-11-16 14:07

Violanta ma rację, że znajomi mają rację. Ale zmartwię Cię - to wraca



Dodano: 2010-11-16 16:09

to jest chyba naturalny stan, jako dziecko się tego nie ma, może dlatego ludzie tęsknią za dzieciństwem, dla mnie w tej chwili priorytetem jest iśc spać...



Dodano: 2010-11-16 20:36

Ja jestem najbardziej zmęczona psychicznie, jak są jakieś kłopoty większe w mojej rodzinie albo jest sesja egzaminacyjna, zwłaszcza letnia, po prostu sporo stresu doświadczam wtedy i to prawda, że to wraca



Dodano: 2010-11-16 20:45

Mam podobnie-jak są większe kłótnie w rodzinie albo w szkole mi dopiekają że masakra.Najlepiej się przenieść na drugi koniec świata i nie wracać do codziennych zmartwień,problemów.Ale się niestety tak nie da.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-11-17 02:16

`Uwielbiam byc zmeczony psychicznie,zamykac sie w sobie by potem powracac na łono społeczenstwa,przeciez kazdy tak zyje
!



Dodano: 2010-11-17 07:16

ooooo, ja ostatnimi czasy często tak mam, że jestem zmeczony tym co robię - najczęsciej jednak nie wynika to z faktu, że ja coś robie, tylko inni robią to tak nie udolnie i utrudniają mi prace :/ innymi słowy - organizacja pracy w pracy to bardzo wazna rzecz :D

i tak, wypady w tereny zielone są megaaa :D a najlepiej to wyjechac poza swoje rewiry :D


.


Dodano: 2010-11-17 08:51

DEMONEMOON napisał(a):
`Uwielbiam byc zmeczony psychicznie,zamykac sie w sobie by potem powracac na łono społeczenstwa,przeciez kazdy tak zyje!


O jaki cudny tekst. Po jego przeczytaniu zwijam się z radości.
A co do zmęczenia - jesienne klimaty mają niesamowitą zdolność podsycania zdechłego samopoczucia. Z drugiej strony - kilkugodzinne łażenie po lesie i wdychanie specyficznego zapachu niezmiernie pomaga :)


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2010-11-17 09:30

to się przecież nazywa praca. jeśli praca byłaby przyjemna lub co najmniej znośna to już nie jest praca ;]

najwyraźniej nigdy wcześniej nie pracowałaś



Dodano: 2010-11-17 11:28

taaa, praca uczy człowieka co to jest życie:D jak ktoś myśli że w szkole go szmacą niech poczeka aż pójdzie do pracy



Dodano: 2010-11-17 12:35

CatGirl napisał(a):
taaa, praca uczy człowieka co to jest życie:D jak ktoś myśli że w szkole go szmacą niech poczeka aż pójdzie do pracy


Aha. To już się starość u mnie odzywa: mam ochotę palnąć w łeb każdego smarkacza, który narzeka, że musi chodzić do szkoły :D



Dodano: 2010-11-17 13:37

Zmęczenie spowodowane lawiną obowiązków to jedno, a frustracja wynikająca z osobistych problemów to drugie. Jednak oba te stany wymagają zagospodarowania sobie własnej wolnej od wszyskiego czasoprzestrzeni. Rosnące kwestie, które wymagają rozwiązania doprowadzają czasem do zwyczajnej apatii, zobojętnienia na świat dookoła. Przynajmniej w moim przypadku też tak się dzieje.

Wg mnie bierny wypoczynek nie zapewnia całkowitego oderwania się od problemów. Dopiero, gdy zajmę się czymś zupełnie innym od czynności wykonywanych podczas pracy i gdy pozwolę sobie na odrobinę indywidualizacji oraz swobodnej inwencji poczuję się znacznie lepiej.
Sam w sobie wypoczynek powinien stanowić integralną częśc pracy. Bez niego nie będę w stanie funkcjonować na tyle efektowie by być zadowolona z jej wyników. Tak, więc nie pozostaje nic innego, jak korzystać z każdej nawet najmniejszej, wolnej chwili.



Dodano: 2010-11-22 12:47

Dzisiaj po raz pierwszy zlasował mi się mózg. Po 13-godzinach dyżuru w sobotę i 15-tu wczoraj dzisiaj nie mogę sobie przypomnieć, jak się nazywam. Jak dowlokłam się dzisiaj rano do pracy to doktor dyżurny odesłał mnie do domu - chyba nie wyglądam kwitnąco.

Nie mam siły na aktywny wypoczynek. Mam ochotę zagrzebać się pod kocem i nie przyznawać do istnienia.



Dodano: 2010-11-25 10:19

Hmmmm, a śpisz ??


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2010-11-25 10:19

CatGirl napisał(a):
taaa, praca uczy człowieka co to jest życie:D jak ktoś myśli że w szkole go szmacą niech poczeka aż pójdzie do pracy


Racja. A najlepsze combo jest jak się dziennie studiuje i pracuje na cały etat ;]


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2010-11-25 10:27

Rubezahl napisał(a):
[quote:c1d3e68120="CatGirl"]taaa, praca uczy człowieka co to jest życie:D jak ktoś myśli że w szkole go szmacą niech poczeka aż pójdzie do pracy


Racja. A najlepsze combo jest jak się dziennie studiuje i pracuje na cały etat ;][/quote:c1d3e68120]
Albo ma się duże wdrożenie i zaczyna pracę o 7dmej rano, a kończy o 2giej w nocy. Pozostaje po tym mega wielka luka w pamięci.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2010-11-25 10:32

Vika napisał(a):
Ja jestem najbardziej zmęczona psychicznie, jak są jakieś kłopoty większe w mojej rodzinie albo jest sesja egzaminacyjna, zwłaszcza letnia, po prostu sporo stresu doświadczam wtedy


Ja odkąd spędziłem semestr na dziekance z grubsza mam spokój z takimi sprawami bo teraz wiem że mnie nie wyrzucą ze studiów, co najwyżej 250zł za warunek będę musiał zapłacić.


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2010-11-25 12:06

Ostatnie zmęczenie psychiczne zaczęło mi się ujawniać. Wszystko mnie drażni, marudny jestem i zniechęcony. Jak zwykle prez kasę, gdyż zaczynam magisterke i znów brak perspektyw na jakiekolwiek rozrywki bo cała kasa tam. Tak jest jak się nie ma dużo kasy


"Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce"


Dodano: 2010-11-25 13:13

Brakiem gotówki też można się zmęczyć, tym bardziej gdy nie można pozwolić sobie na nie które przyjemności ;/ Ehh biedni studenci...Znam to uczucie.

Mnie ostatnio męczą też zjazdy, przejazdy, dojazdy na uczelnię ;/



Dodano: 2010-11-25 15:59

soundasleep napisał(a):
Brakiem gotówki też można się zmęczyć, tym bardziej gdy nie można pozwolić sobie na nie które przyjemności ;/ Ehh biedni studenci...Znam to uczucie.

Mnie ostatnio męczą też zjazdy, przejazdy, dojazdy na uczelnię ;/


Mnie najbardziej męczyły jak mieszkałam na Osiedlu Lecha, teraz już mieszkam bliżej - na Łazarzu i dojeżdżam o wiele szybciej. Co do pracy - póki co wysłałam 3 CV emailem i czekam na odpowiedź, porozklejałam też w mojej dzielnicy ogłoszenia w sprawie lekcji angielskiego. Chciałabym w końcu coś ruszyć w tej sprawie.



Dodano: 2010-11-25 20:42

Mało wypowiedzi męskich, czy ich zmeczenie psychiczne nie tyka ?


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-11-25 20:48

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

black_gothic napisał(a):
Mało wypowiedzi męskich, czy ich zmeczenie psychiczne nie tyka ?


Jesteśmy zbyt zmęczeni, by o tym pisać, heh.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-12-01 07:57

Ja jestem psychicznie wyjebany do cna bo od lutego nie miałem dnia wolnego. ;]

Od poniedziałku do soboty praca + uczelnia, w niedziele 6 godzin próby, i tak bez przerwy. Życia prywatnego nie mam od dłuższego czasu. :/


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2010-12-01 09:42

ja praktycznie jak przedmówca tyle że teraz + nieustanne odśnieżanie



Dodano: 2010-12-01 23:28

Yngwie napisał(a):
[quote:f829d030aa="black_gothic"]Mało wypowiedzi męskich, czy ich zmeczenie psychiczne nie tyka ?


Jesteśmy zbyt zmęczeni, by o tym pisać, heh.[/quote:f829d030aa]

oj chyba tak



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło