czego se słuchacie?. Strona: 965

. Dodano: 2021-08-04 09:37


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


re: CrommCruaich Dodano: 2021-08-27 08:36

epka Cadaveric Possession


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2021-09-13 17:35

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Jakby to ująć w skrócie i nie pomieszać wątków:
Przedwczoraj znajomy zapodał stary Samael - Ceremony of Opposites.

Jak zaczynałem słuchać metalu to łykałem wszystko w ciemno - na zasadzie - zacna kapela, to trzeba znać. Do dzisiaj podoba mi się właściwie tylko kilka kawałków z Passage, np. Moonskin. Wiem, że w takim blacku chodzi też o bunt - antysystemowość religijną, ale nie wiem co zrobić kiedy mi o to akurat nie chodzi, a płyta - jak już nagrana jako całość, to nie bardzo da się to oddzielić.

Wczoraj Minawi z DP wrzuciła na fb foto, które zlajkowali też jej znajomi moich znajomych metali sprzed kilkunastu lat - pewnie długa historia - nawet nie wnikam.
Gdybyśmy się znali bezpośrednio i bym się odważył, to bym skomentował coś w stylu, że "masz naprawdę fajnie zarysowane bicepsy, tricepsy i barki w świetle dziennym albo to okienko aż takie ciężkie, że trzeba się mocno spiąć, haha", co w kontekście Ceremony of Opposites, Moonskin i tego
- rozśmieszyło mnie... ale pewnie bez wytłumaczenia trudno byłoby załapać czemu, a co dopiero trafić w czyjś gust bez takiego słownego wysilania się i zawracania komuś głowy :-/ - taki przykład.

Bardziej do rzeczy - o ile w ogóle sam chcę, to o wiele łatwiej ustawić mi się z kimś blisko na coś sportowego, niż kreatywnego muzycznie trafiając w ukształtowane już raczej gusta. Pewnie na jesień i w zimę będzie mi tego brakowało. Pewnie się nawet nie dowiem czy ktoś w ogóle może ma podobne potrzeby, ale tyle sobie chciałem napisać.

Do rzeczy - dziś:
Samael - Moonskin


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


stan pogody ducha Dodano: 2021-09-16 16:09

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Hmmmm... w zeszły weekend skomentowałem na fejsie filmik kolegi z podstawówki jak grał z żoną w tenisa, a dokładniej w squasha

Marta: - No już starczy
Marek: - Czemu już?
(mój komentarz) Ściana: - No dobra, poddaje się

Pewnie przez przypadek Minawi zapodała na fejsie:

Chelsea Wolfe - We Hit a Wall

we'd given up, we were never taught

Monotonna i jednak nieco depresyjna muzyka, a u mnie akurat i tak już przewaga negatywnych emocji przez ostatnie tygodnie... niby do wybrnięcia, ale muszę się postarać i nie chcę przy tym nikogo dołować. Podobno ten kawałek jest o miłości - takiej, że już dalej się nie da i kiepskim samopoczuciu po stracie kogoś.

when we were alone
We didn't know how to control
No one ever told

Wiem, wiem - miałem w planach omówić dokładniej swoje próby radzenia sobie z emocjami, trzymania ich pod kontrolą, ale nie chce mi się. Po prostu potrzebuję przetrenować towarzyskość gdzieś czasem, porównać się z kimś, zmierzyć siły psycho-fizyczne na zamiary, żeby te odchyłki od neutralnego stanu były możliwe do opanowania.

Wzoruję się na prognozie pogody, w końcu noc nie trwa cały czas, a gdyby słońce świeciło mocno cały czas, to też bym nie wytrzymał, hyhy.

Jakoś nie mam potrzeby i ochoty na mrok dzisiaj:
Anna Jurksztowicz - Stan Pogody


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


... Dodano: 2021-11-14 07:21

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

hmmm... chyba zablokowałem temat tym "Stanem Pogody" - chyba nikt z darkplanetowiczów nie pociągnie wątku, a jeśli spadnie ze strony głównej, to ciężko będzie przekartkować prawie 1000 stron, żeby go odświeżyć znowu jak coś

po namyśle - "Stan Pogody" to mój ulubiony kawałek z dzieciństwa w ogóle - rok coś koło 1988, przeglądam stare zdjęcia, poukładałem je sobie w miarę chronologicznie, foto z zerówki w podstawówce z kolegami/koleżankami oraz świętym Mikołajem i wychowawczynią, a zaraz potem foto na tle plakatów: Metallica,Kreator i Samantha Fox

hmmm... to musiało być w pokoju u 15 lat starszego brata ciotecznego, który nadal biega regularnie maraton w Katowicach i wkręcił w to córkę, a akurat mój brat rodzony biegł półmaraton w tym roku na tej samej trasie, rodzinna sztafeta w przyszłym? nie, to byłaby przesada, haha

ja biegów potrzebuję tylko do uzupełniania braków kondycyjnych i podtrzymania regularności formy fizycznej, a muzyki do kondycji psychicznej, wybór muzyki jest jak dla mnie absurdalnie duży i nie do ogarnięcia, ale przynajmniej np. Minawi z darkplanet prawie zawsze zapoda coś, co już kojarzę i jest trochę łatwiej

takiego Tool'a czy Nine Inch Nails i projektów pobocznych słuchał dobry kolega Kozakiewicz ze studiów, a Alice in Chains i tego typu grunge lat 90-tych też jest raczej nie w moim guście, ale ostatnio Gniewko"Harlequin" z darkplanet podchwycił temat Jerry'ego Cantrella na fejsie, co zainspirowało mnie do tego wpisu

ciekawe czy Minawi wrzuciła ten "Siren Song" Cantrella z klipem ze skorpionem w miniaturce, żebym uważał na kleszcze w lesie czy wywnioskował z tekstu, że ma zielone oczy, bo serio jestem daltonistą, ale moja pierwsza eX ma zielone na pewno

aha, a z nieznanych mi w miarę nowości muzycznych ta Kalandra nawet fajna, 16 lat germanizacji w szkołach i lekkie zeszwedzenie pozwoliło mi rozkminić "Virkelighetens Etterklang" jako 'prawdziwość dźwięku'?... z translatorem jednak "Echo Rzeczywistości", ale coś tam coś tam zrozumiałem :-)


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


re: Yngwie Dodano: 2021-11-15 18:52

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

w kwietniu 2021 w temacie Koncerty-i-festiwale-a-pandemia - Yngwie napisał(a):
udało mi się wymienić zainteresowaniami z wokalistką w moim klimacie i tyle, ale to już offtop

Ma na imię tak, że się rymuje z Kalandra, a jakieś 12godz. po moim wpisie o tej kapeli, nie wiem jak, ale zdążyła (wiem tylko, że przebiega półmaraton w ~2h10min, ja nawet nie mierzę czasu przy swoich tak długich wybieganiach, byłoby coś koło 2h30min) nagrać i opublikować swój autorski kawałek z tekstem m.in.

"Dźwięki w eterze odbijają się echem (...) Czy to rzeczywistość jest?"

w stylu takim, że dziewczyna z gitarą sobie gra dźwięki z a-moll->C-dur->e-moll->G-dur cały czas (o ile wystarczająco dobrze rozkminiłem) i śpiewa trochę lżejszym głosem od zapodanej jakiś czas temu przez Minawi znanej Edyty B., ale w podobnej tematyce akurat tym razem. Bo czasami jej się zdarza coś epicko-operowo-metalowego zcoverować i to mi się najbardziej podoba.

Nie wrzucam linków, bo gdyby jej zależało na szerszej publiczności, to chyba by nie wyłączała możliwości komentowania na youtube. Ja bym nie chciał być znany, tylko mieć swoich znajomych, żeby się muzycznie wyszaleć od czasu do czasu, ale coś jakoś wszyscy potencjalni za daleko mieszkają, hyh. Takie tam dzisiejsze przemyślenia.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2021-11-28 20:15

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Hmmm... czyli privy odbiera Minawi przynajmniej, a ja Days of the New kojarzę z kawałka "Enemy" z początku XXI w.

So listen down you little man
I'm not (...) tryin' to be your enemy!

i tu mi pasuje motto Minawi: Make foch not war

oraz ze składanki na kasecie, którą widziałem w schowku po włamaniu z kolegami do czyjegoś malucha po pijaku za czasów studenckich. Na szczęście nic nie ukradliśmy, ale i tak mi ktoś kiedyś zawinął samochód odkręcając najpierw blachy, a potem tylne światła, zanim zniknęła całość, karma wraca z większą siłą - fajne foto z koncertu tej Waszej Ynsomnii

I na szczęście nie wpadaliśmy razem na jeszcze głupsze pomysły. No może poza nielegalnym wejściem na teren fundamentów elektrowni atomowej w Żarnowcu w zimę 2005/06, żeby pograć tam w golfa - bo widziałem, że tematyka elektrowni w Czarnobylu interesuje Minawi. (Tak, fajnie byłoby znać Minawi wtedy - pomyślał Yngwie). Days gone by.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2022-01-17 22:25

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Słuchałem se ostatnio kawałków, które wrzucają znajomi i obserwowani przeze mnie. Zwłaszcza tacy, którzy sami muzykę tworzą:

Aleksandra z Bytomia - nie wiem skąd ona bierze podkłady pod wokal, ale dobra jakość - zmiękczony, bez takiej agresji cover metalcorowego Wage War - "Cirlce the Drain"

Zerknąłem czego słuchała Minawi, np.:
Karliene - We're the Devils
Anathema - I Made a Promise

i Agnieszka z Olkusza
Katherine - Bad Girlfriend - cover czegoś tam z jakichś "Pamiętników Wampirów"
H.E.A.T. - Heartbreaker

The point is, że nie mam wystarczająco pojęcia na ile sobie mogę pozwolić przy zawieraniu jakiejś znajomości. Orientuję się, że Minawi zależy na związku z Maciejem po serduszkowaniu, lajkowaniu i fotach z ich grupy biegowej - mi by się tylko znajomość z kimś z Poznania przydała.

A ze wspomnianą Agnieszką, która przydaje mi się przy planowaniu roweru po Jurze Krak-Czest przepisałem trochę o damsko-męskich perypetiach, wiem w kim jest zakochana i próbuję sobie poukładać w głowie jak by tu mieć możliwie bezkonfliktowych znajomych :-/ Is it w ogóle possible(?), heh.

Takie tam przemyślenia, tyle na dzisiaj.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2022-01-19 18:01

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

edit:

ups... Agnieszka chyba posmutniała, nie wiem na ile przeze mnie :-/ mogło zabrzmieć jakbym miał do niej żal, że ja się kłócę ze znajomymi :-/

i jeszcze sformułowanie "ktoś mi się do czegoś przydaje" też źle brzmi :-/ . Nie wiem dlaczego ciągle popełniam takie błędy :-/ Miałem na myśli, że mnie motywuje do aktywności i zwiedzania zamków na Jurze.

A zniechęca mnie fakt, że przez media, seriale czy muzykę przenoszą się prowokacje do konfliktów, manipulacje, wywieranie presji czy zwyczajnie złe emocje itp., jest tego strasznie dużo i nie ma szans z tym wygrać.

Słuchałem sobie dziś powermetalowego
Frozen Crown - "The Water Dancer" - w klipie jest wokalistka do niej podobna i są pluszaki

Tekst i linia melodyczna z początku zwrotki:

Sit around the fire my old friend
A story I will tell
Just be sure to listen 'til the end
It's a song you won't forget

(bo dalej jest oczywiście o walce na noże, zemście itp. jak to w powermetalu, heh)
pasuje mi tutaj

od 1:26 do 1:40 mimo, że tam są zupełnie inne akordy (u mnie d-moll->d-moll->C-dur->G-dur)

z tym, że ja się dawno opuściłem w komponowaniu, żeby cokolwiek dokończyć :-/ i jestem kompletnie czym innym zajęty, żeby do tego wrócić.

Anyway - forum darkplanet jeszcze mi się do czegoś przydaje (bo messenger na fejsie mi nie działa) haha.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2022-01-22 21:32

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

jeszcze jeden edit, haha

z tymi kłótniami ze znajomymi to mam nadzieję, że nie jest tak źle - miałem na myśli m.in. kolegę z klasy z podstawówki, którego spotkałem akurat dzisiaj na parkrunie w Częstochowie.

Z tym, że ja nie biegam od listopada do kwietnia - mam typowo rowerową kontuzję kolan - prawe (po tej stronie jest napęd w rowerze) się znacznie mocniej wyeksploatowało przez kilka lat dość mocnej jak dla mnie jazdy. 2500km rocznie to nie tak dużo, ale ja ważę 54kg a stary rower górski ze sprzętem biwakowym ~20kg. Do tego bieganie - jeśli już biegam z pomiarem to ostatnio 57:30 na 10km i 27:30 na 5km. Dziś był jednak tylko Nordic Walking - drugi raz w życiu - jeszcze się chodzić nie nauczyłem, haha.

Eko-statystyki mam od kilku lat i tak takie, że coś koło 2,5 raza więcej kilometrów robię siłą mięśni niż cięższymi ode mnie maszynami z napędem silnikowym rocznie, 2 razy tylko w życiu leciałem samolotem 2x600km - do nadrobienia na rowerze, haha. Do tego 97% weganizm (najgorszy wynik od pięciu lat, hyhy) i 13% wyżywienia z lasu w 2021r.

Może i brzmi hardkorowo, ale ja 95% czasu życia spędzam w dużych miastach i czuję nadmiar industrialu. Nie jestem jakimś wielkim przeciwnikiem rozwoju technologii - byle się nie wymknął spod kontroli.

O, muzyczna terminologia się pojawiła, więc schodzę z offtopu. Widzę, że Minawi znów wrzuca coś, co już znam i kojarzę, że jest w jej stylu - Bush - taki post grunge z lat 90'tych. Chyba Maciej jeszcze nic muzycznego Minawi nie zlajkował, a ta jego Ynsomnia taka nie-trendy, haha.

Miałem kiedyś 2 pierwsze przegrywane kasety H-Blockx - może znacie.

Se słucham i podgrywam na gitarze:
H-Blockx - Little Girl

(ok, starczy na jakiś czas)


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


czego se słuchacie? Dodano: 2022-01-26 13:42

Z głośników ostatnio najczęściej mi leci zeszłoroczny album Shortparis. Jak dla mnie, album roku.
https://www.youtube.com/watch?v=rGRPAKLbLQs&list=OLAK5uy_kpxypMBX1HCqOMB-6e_F_kZhvwjlCvVSE


Krytyk ma zawsze rację.


. Dodano: 2022-02-02 07:13

A moje ostatnie odkrycie to



state is tix Dodano: 2022-02-05 21:09

https://www.youtube.com/watch?v=Ec4Cp0jzVkM



. Dodano: 2022-02-07 20:03

W oczekiwaniu na nowy album Immolation jadę całą dyskografią


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Nuta Dodano: 2022-02-15 19:52

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

''KAT & Roman Kostrzewski - Trzeba zasnąć...''


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


re: Ceiphied Dodano: 2022-02-17 22:29

Ceiphied napisał(a):
''KAT & Roman Kostrzewski - Trzeba zasnąć...''

Jutro o 11stej poleci Łza dla cieniów minionych. Z wiadomych względów.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


. Dodano: 2022-04-13 21:29

Cadaveric Poison - kolejny projekt Speckmanna


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


. Dodano: 2022-04-13 21:29

Cadaveric Poison - kolejny projekt Speckmanna


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


re: CrommCruaich . Dodano: 2022-05-02 05:37

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

CrommCruaich napisał(a):
Cadaveric Poison - kolejny projekt Speckmanna

przesłuchałem, ale nie kojarzę tego pana

Prawie nic muzycznego nie słuchałem ostatnio. Tylko po dwa kawałki od Cromma i Minawi. Pochłania mnie sytuacja w Ukrainie i dość trudno mi z tego wybrnąć - moja prababcia miała na nazwisko Słowińska - papierów na to nie mam, ale zdjęcia i przekazy słowne rodziny od strony Mamy wydają mi się spójne.

I od czasu do czasu słucham sobie swoich kompozycji - w sumie jakieś 1,5 godziny wszystkiego, takiej sobie jakości, ale staram się żeby to była moja ulubiona muzyka. Tyle.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


. Dodano: 2022-05-06 17:48

Vomit of Doom z Argentyny. Całkiem fajny cover Kat nagrali



Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


. Dodano: 2022-06-09 16:55

Demilich - Nespithe


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


. Dodano: 2022-08-26 22:11

DRAWN AND QUARTERED - Congregation Pestilence


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2023-01-04 20:01

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

SABATON - Seven Pillars of Wisdom


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


. Dodano: 2023-01-11 08:53

Yaotl Mictlan - Sagrada Tierra Del Jaguar - meksykański folk metal z indiańskimi klimatami



Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


. Dodano: 2023-01-31 18:15

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

CrommCruaich napisał(a):
Yaotl Mictlan - Sagrada Tierra Del Jaguar - meksykański folk metal z indiańskimi klimatami
Przesłuchałem połowę i poczytałem teksty. W zeszłym roku ostatnio grałem w grę na kompie - Civilization 1, Aztekami, na najtrudniejszym poziomie, z maksymalną liczbą innych cywilizacji. Miałem w planach osiedlić się w A.Południowej, żeby mi nikt nie przeszkadzał w rozwoju, ale i tak pokłóciłem się praktycznie z każdym i uznałem, że dalej nie ma sensu grać.

Kolega z podstawówki polecił mi bezpośrednio:
Floppotron - Star Wars . I lepiej dla mnie:
Floppotron - Dire Straits - Walk of Life
Nie polecam każdemu, chyba że może ktoś utknął w elektronice za bardzo.

Yngwie napisał(a):
SABATON - Seven Pillars of Wisdom (i dalej) lights the flame...

Lethe z darkplanet znów mnie rozbroiła, tym razem na facebooku i chyba bardziej świadomie.

No i Ola z Bytomia znów skombinowała podkład muzyczny pod swój wokal, tym razem pod utwór:
EPICA - Chasing the Dragon
Gdybym miał wybrać jedną linijkę tekstu, w stylu Minawi, to wybrałbym:
give up the fight, here

Nie pamiętam, żebym wiele więcej muzyki słuchał przez ostatni miesiąc, i wystarczy .


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło