Ohlsson
Paradoks

Neurosis – Honor Found In Decay. Strona: 1

Artykuł: Neurosis – Honor Found In Decay

Neurosis – Honor Found In Decay Wysłany: 2012-10-27 20:57

zajebista płyta!!


"Come with me if you want to live"


Wysłany: 2012-10-27 23:41

Zdecydowanie sie nie zgadzam. Jeden ze słabszych Neurosisów. Płyta nie wnosi absolutnie nic nowego do ich wizerunku. Jest niczym innym jak sprawnie podanym odgrzanym kotletem - taki troche spis treści z dotychczasowej twórczosci. Takie zarzuty sie pojawiały juz przy poprzedniej płycie, ale "Given..." miała jaja i charakter. A "Honor..." jest grzeczna, ugłaskana, przewidywalna, bez jakiejkolwiek głębi. Zaddnie poprawna i dlatego słaba, a nawet bardzo słaba jak na Neurosis


.


Wysłany: 2012-10-29 14:26

Mi się zaś wydaje,że jest to czyste wypalenie bądź typowe lenistwo. Wydaje mi się iż płyta robiona była w wielkim pośpiechu i od niechcenia. Po kim jak po kim ale po Neurosis spodziewał bym się dużo lepszego dzieła. Spory minus jak dla mnie niestety.


Jesteś tylko kupą mięcha wprawioną w ruch, którą prędzej czy później zeżrą robaki. Twój świat upada, nieuchronnie, przez cały czas!!!


Wysłany: 2012-10-29 15:22

NEUROSIS to jeden z tych niewielu zespołów ktory niczego nie musi udowadniac, nie musi sie z nikim ścigać czy przebijac własne płyty bo to po prostu nie ma zadnego znaczenia w ich przypadku. kazda ich plyta jest najlepsza, kazda dystansuje ich od calej reszty.
wymykają się jakimkolwiek standardom, regułom czy oczekiwaniom. nowy album naturalnie nie jest rewolucją czy zaprzeczeniem stylu Neuro ale kazda kolejna płyta dodaje cos zajebistego do ich dyskografii. nie nagrali do tej pory płyty niepotrzebnej, słabej lub przypadkowej. atmosfera Honor Found in Decay jest niepowtarzalna. jesli to bedzie ich ostatnia płyta, zdecydowanie odejdą u szczytu.


"Come with me if you want to live"


Wysłany: 2012-10-29 19:50

[quote:b02db658ad="travis_bickle"]NEUROSIS to jeden z tych niewielu zespołów ktory niczego nie musi udowadniac, nie musi sie z nikim ścigać czy przebijac własne płyty bo to po prostu nie ma zadnego znaczenia w ich przypadku. kazda ich plyta jest najlepsza, kazda dystansuje ich od calej reszty.
wymykają się jakimkolwiek standardom, regułom czy oczekiwaniom. nowy album naturalnie nie jest rewolucją czy zaprzeczeniem stylu Neuro ale kazda kolejna płyta dodaje cos zajebistego do ich dyskografii. nie nagrali do tej pory płyty niepotrzebnej, słabej lub przypadkowej. atmosfera Honor Found in Decay jest niepowtarzalna. jesli to bedzie ich ostatnia płyta, zdecydowanie odejdą u szczytu.[/quote:b02db658ad]

Ścigać sie nie musi, bo są klasą zsamą w sobie, ale mam wrażenie, że i "Given..' tak i nowa płyta nie wnosza NIC do twórczosci grupy - ot, zgrabna wariacja na temat wcześniejszych dokonań podana w róznych proporcjach. Przy czym "Given..." był trochę wymagający, a nowy krązek mam wrażenie, że podaje wszystko na tacy i jakoś nie mam czego w nim odrywać. Słucha sie go przyjemnie, miło, ale ja to już w wykonaniu Neurosis słyszałem i to w lepszym wydaniu. Dajmy na to spokojne fragmenty "HFID" brzmią dla mnie na popierdółki w zestawieniu z przestrzenia i klimatem "The eye of every storm".

Co do najlepszości płyt Neurosis, to też czytałem, że sami muzycy uważaja każdą kolejną z nich za najlepszą (słuszna koncepcja), ale słuchacz tego zdania nie musi podzielać, zważywszy, że po prawie 20 latach przełamywania kolejnych barier i poszerzania granic muzyki grupa stanęła w miejscu ze swoim rozwojem. Odgrzewany kotlet moze być smaczny, ale wciaz niestety będzie odgrzewany. Nie tego po Neurosis oczekuję


.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło