Castle Party 2018
Paradoks

Starzejące się społeczeństwo.... Strona: 1

Artykuł: Starzejące się społeczeństwo...

Starzejące się społeczeństwo... Wysłany: 2012-01-29 18:47

Coś w tym jest. Ostatnio byłem robić zdjęcia w klubie ktorego nie lubie bo nie ma "wybiegu" i zawsze trzeba sie łokciami przepychac. Zdumiało mnie, ze było jak u cioci na imieninach mimo, ze średnia wieku kolo 15 lat. No ale chcielismy miec jak na zachodzie... Na koncertach w Niemczech do norma.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Wysłany: 2012-01-29 21:21

Shadowmoon (Bicz)
Shadowmoon
Posty: 25
Warszawa/Poznań

kiedyś metal i jego wszelkie odmiany były życiem dla każdego kto tylko tą muzę umiłował,teraz to musić być modne i trendy aby młodzież tyłki ruszyła na koncercie



Wysłany: 2012-01-29 21:36

Różnice mogą być powodowane innym przeżywaniem muzyki. Ja sam kiedyś często chodziłem na koncerty na których można było poszaleć, skoczyć w pogo. Dziś już mi to się przejadło, i inaczej odbieram pewne treści.


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Kultura vs rozrywka Wysłany: 2012-01-29 22:30

Lupp (Bicz)
Lupp
Posty: 500
Restinpeace

[quote:f871fce9b6="bibunia"]... a ta młodzież?? To mnie zastanawia i niepokoi .Nie chcę aby moja córa siedziała za przeproszeniem jak dupa kiedy gra muzyka jej "duszy" :) Ja też wtapiałam się w muzykę,ale na młodych patrzyłam jak na z innego wymiaru :D Młodzi jak widac nie mają za bardzo swojego zdania :D Co za kraj :)[/quote:f871fce9b6]
Rozmawialiśmy ostatnio o tych sprawach z moim kolegą/managerem z czasów rewolty. Powiedział jedno, bardzo pasujące do sytuacji zdanie: "Młodzież nie chce kultury - nie rozumie jej, męczy się nią. Młodzież chce rozrywki. Nie chce się wysilać. "
Ponure, ale raczej się zgadza, niestety. Wystarczy przeczytać teksty większości kapel - wieje z nich pustką, niemożnością wyrażenia swego czasu, często wręcz nieudolnością językową lub prymitywizmem. W akademikach nie jest od dawna obciachem słuchanie disco polo, juwenalia to piwne dożynki itd.itp.
Na trasie Obywatela GC w garderobie przed koncertami trwały gorące dyskusje o książkach Vonneguta, Orwella, Kafki, z magnetofonu w tle grał Miles Davis...Wątpię, czy coś takiego mogłoby mieć teraz miejsce u takich ludków jak Kumka Olik czy im podobnych.
Są oczywiście wyjątki, ale ogólny trend jest przygnębiający...


Do not quote - think for yourself


Wysłany: 2012-01-29 22:43

Shadowmoon (Bicz)
Shadowmoon
Posty: 25
Warszawa/Poznań

[quote:877c6661fd="szarl"]Różnice mogą być powodowane innym przeżywaniem muzyki. Ja sam kiedyś często chodziłem na koncerty na których można było poszaleć, skoczyć w pogo. Dziś już mi to się przejadło, i inaczej odbieram pewne treści.[/quote:877c6661fd]

i to jest właśnie ta różnica,Tobie teraz się to 'przejadło'ale chodziłeś na koncerty i potrafiłeś 'poszaleć,skoczyć w pogo',młodzież była na koncercie i ominęła'poszaleć,skoczyć w pogo'tylko od razu wykorzystała opcję'przejadło'



Wysłany: 2012-01-29 22:57

Może teraz się po prostu tyle nie pije


Life is complex: it has both real and imaginary components


Wysłany: 2012-01-29 23:10

Shadowmoon (Bicz)
Shadowmoon
Posty: 25
Warszawa/Poznań

[quote:4fc0920750="amorphous"]Może teraz się po prostu tyle nie pije [/quote:4fc0920750]


z pewnością bo musieli by miec dowodyale rozpatrujac to od strony wykonawcy to jednak nie chciałby zaden zespół aby przy jego kawałkach wszyscy siedzieli przy stolikach,zwłaszcza jeśli są to mlodzi ludzie



Wysłany: 2012-01-30 00:36

minawi (Moderator)
minawi
Posty: 6188
Poznań / Iława

[quote:2e22101b15="amorphous"]Może teraz się po prostu tyle nie pije [/quote:2e22101b15]

Ty se chyba żartujesz

Ja bym sobie chetnie poskakała, ale nie ma za bardzo z kim - z 15 latkami których mogłabym być matką to nie chcę zdecydowanie, a równolatkami nie idzie, bo takowych nie ma prawie w klubach, jeśli już to są z narzeczonymi i innymi powinowactwami... a poza tym - do czego tu sie bawic? mi sie pidzamy porno i inne gowna tez przejadły... ostatni raz tak na serio na koncercie bawiłam sie aktywnie na Eluveitie, ale ile takich koncertów jest? MAŁO.


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Wysłany: 2012-01-30 14:04

Ja mając prawie 21 lat jestem tym młodym pokoleniem i jakoś jak mi się muzyka podoba to sobie poskaczę a jak nie przypada mi do gustu to siedzę i słucham. Nie widzę w tym nic strasznego. Bawiąc się widzę 15 latków i osoby po 30 razem i jakoś nie przeszkadza im fakt różnicy wieku.


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Wysłany: 2012-01-30 14:29 Zmieniony: 2012-01-30 14:31

[quote:106d4a6f5c="senga"]Ja mając prawie 21 lat jestem tym młodym pokoleniem i jakoś jak mi się muzyka podoba to sobie poskaczę a jak nie przypada mi do gustu to siedzę i słucham. Nie widzę w tym nic strasznego. Bawiąc się widzę 15 latków i osoby po 30 razem i jakoś nie przeszkadza im fakt różnicy wieku. [/quote:106d4a6f5c]

Ja również w tym roku kończę 21 lat i jeżeli chodzi o koncerty to zazwyczaj idę do przodu i stoję, bo mam posklejane glany W sumie to ostatnio doszedłem do wniosku, że nie chce mi się już skakać w pogo, bo wtedy nie dostrzegam tego co dzieje się na scenie. Teraz jak idę na koncert to moim celem jest posłuchanie muzyki i spokojne napicie się piwa. Co do tej całej różnicy wieku to wielokrotnie widuję mieszanki pokoleniowe tuż pod samą sceną. Moim zdaniem to nie prawda, że barierki pod sceną zarezerwowane są dla gimnazjalistów, a tylne loże dla "dojrzałej" ekipy. Dlaczego w ogóle fakt różnicy wieku miałby komuś przeszkadzać?


Noc jest ciemna i pełna strachów.


Wysłany: 2012-01-30 15:32

[quote:60efac67ca="Szmytu"] Dlaczego w ogóle fakt różnicy wieku miałby komuś przeszkadzać?[/quote:60efac67ca]

Ja właśnie tego nie wiem ale odniosłam się to zdania [quote:60efac67ca="minawi"]Ja bym sobie chetnie poskakała, ale nie ma za bardzo z kim - z 15 latkami których mogłabym być matką to nie chcę zdecydowanie, a równolatkami nie idzie, bo takowych nie ma prawie w klubach, jeśli już to są z narzeczonymi i innymi powinowactwami... [/quote:60efac67ca]


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Wysłany: 2012-01-30 15:47

Ach, rozumiem. Nie dostrzegłem wypowiedzi minawi, która zresztą ma prawo mieć inne zdanie. Może i pospieszyłem się z tym, że nie rozumiem jak różnica wieku miałaby komuś przeszkadzać, bo przecież każdy ma prawo inaczej na to patrzeć.


Noc jest ciemna i pełna strachów.


Wysłany: 2012-01-30 17:10

minawi (Moderator)
minawi
Posty: 6188
Poznań / Iława

[quote:441ec38621="Szmytu"]Ach, rozumiem. Nie dostrzegłem wypowiedzi minawi, która zresztą ma prawo mieć inne zdanie. Może i pospieszyłem się z tym, że nie rozumiem jak różnica wieku miałaby komuś przeszkadzać, bo przecież każdy ma prawo inaczej na to patrzeć.[/quote:441ec38621]

no wiesz, mi różnica wieku 5-8 lat nie przeszkadza, ale już różnica w postaci lat 15 to już niestety prawie przepaść pokoleniowa, co zrobić.


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Wysłany: 2012-01-30 17:31

@bibunia; shadowmoon: Problem w tym że nie możecie stwierdzić kto co przeżył, i co komu się przejadło, a młodzież traktujecie en bloc (jako całość). Jasne, ułatwia to snucie narracji o pogarszającej się kondycji ludzkości, ale raczej oddala od prawdy :P . @Lupp: masz dużo racji, lecz nie wolno zapominać o kontekście tej sytuacji. Młodzież tamtego ustroju traktowała kulturę jako formę buntu przeciwko zakłamanej rzeczywistości. Dziś mamy kapitalizm i bezrefleksyjna rozrywka stanowi odskocznię od świata ustawicznego napięcia i gonitwy, gdzie wymaga się ciągłej "odpowiedzialności".


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Wysłany: 2012-01-30 20:50

Shadowmoon (Bicz)
Shadowmoon
Posty: 25
Warszawa/Poznań

[quote:2c8187c1ef="Melinda"]Współcześnie młodym osobą brakuje spontaniczności po prostu, nie wspominając już o kreatywności. Oczywiście są jednostki błyszczące tu i ówdzie tym, czym mogą/chcą się pochwalić, chcące się pokazać, natomiast większość młodych czuje się zwyczajnie zaginana spojrzeniami (i nie daj boże komentarzami) swoich wielce poważnych, szybko dojrzałych już kolegów np. z ławki. No, bo dziś za szałową akcję szybko można stać się pośmiewiskiem Facebook-a lub youtoub-a - czy jak to, zwał…
Po co komu się buntować, szaleć, skakać z radości lub gniewu, kiedy obecnie można w wygodniejszy sposób spędzić swój czas. A koncerty metalowe? hymm, dla niektórych zwłaszcza tej młodszej młodzieży – bycie sobą bywa trudne, nie tylko z racji czujnej obserwacji rówieśników, ale też z racji przyjętej już od dawna łatwizny i wyciszenia ajpodami i innymi gównami, które zastępują w znacznej części poznawanie świata „od wewnątrz” własnego ja.
[/quote:2c8187c1ef]

smutne ale prawdziwe...



Masters of slavery Wysłany: 2012-01-30 21:10

Lupp (Bicz)
Lupp
Posty: 500
Restinpeace

[quote:23deee6035="Melinda"]Współcześnie młodym osobą brakuje spontaniczności po prostu, nie wspominając już o kreatywności. Oczywiście są jednostki błyszczące...Po co komu się buntować, szaleć, skakać z radości lub gniewu, kiedy obecnie można w wygodniejszy sposób spędzić swój czas. A koncerty metalowe? hymm, dla niektórych zwłaszcza tej młodszej młodzieży – bycie sobą bywa trudne, nie tylko z racji czujnej obserwacji rówieśników, ale też z racji przyjętej już od dawna łatwizny i wyciszenia ajpodami i innymi gównami, które zastępują w znacznej części poznawanie świata „od wewnątrz” własnego ja.
[/quote:23deee6035]
[quote:23deee6035="szarl"]@Lupp: masz dużo racji, lecz nie wolno zapominać o kontekście tej sytuacji. Młodzież tamtego ustroju traktowała kulturę jako formę buntu przeciwko zakłamanej rzeczywistości. Dziś mamy kapitalizm i bezrefleksyjna rozrywka stanowi odskocznię od świata ustawicznego napięcia i gonitwy, gdzie wymaga się ciągłej "odpowiedzialności".[/quote:23deee6035]
Z obojgiem zgoda...
Oczywiście czas się zmienia, zupełnie inna jest dzisiejsza rzeczywistość i w pewnym sensie tak samo "dobra" jak i tamta miniona, ale ... rzeczą artystów jest reagować na swój czas i jakoś go puentować, odbijać. Mam wrażenia, że zamiast obrazu, niepokojąco często widać białą plamę, by nie powiedzieć - białą flagę. Inna rzecz, że w jakimś stopniu są oni produktem swojej generacji/publiczności i wygląda na to, że wolą się dopasować do niej, jej potrzeb, zamiast nią potrząsać...Taki, dość znany układ: master/slave


Do not quote - think for yourself


Wysłany: 2012-01-31 18:15

[quote:cd27c8b898="bibunia"]To kolejny szok dla mnie :o Po co wydawac jakiekolwiek pieniądze i iśc na koncert czegoś co ich nie interesuje :D Zadziwia mnie coraz bardziej współczesna młodzież :D[/quote:cd27c8b898]

Może idą z nadzieją, że ich zainteresuje? haha :P W ogóle wg definicji młodzieży na Wikipedii nie zaliczam się do ich grona... czuję się staro.


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Wysłany: 2012-01-31 20:54

Shadowmoon (Bicz)
Shadowmoon
Posty: 25
Warszawa/Poznań

[quote:c4ca9fd30a="Demonika"][quote:c4ca9fd30a="bibunia"]To kolejny szok dla mnie :o Po co wydawac jakiekolwiek pieniądze i iśc na koncert czegoś co ich nie interesuje :D Zadziwia mnie coraz bardziej współczesna młodzież :D[/quote:c4ca9fd30a]

Hmm... Przykładowo rok młodsze znajome w wakacje. Żadna nie słucha ani metalu ani chociaż rocka. Przyszły bo przyszły. Obejrzały wszystkich. Zlustrowaly od głów do stóp pośmiały się i poszły. o.O Inne przyszły, bo jedna z nich słuchała rocka.
Może taki szpan. Nie wiem. [/quote:c4ca9fd30a]


i o tym właśnie pisaliśmy,młode pokolenie żyje tym co modne,nie tym co czują,nie potrafią być sobą,wyrażać własnego zdania,ciągle są pod presją,ale nie potrafią sami powiedzieć nie



Wysłany: 2012-01-31 22:52

[quote:d52a8e5df3="Shadowmoon"]i o tym właśnie pisaliśmy,młode pokolenie żyje tym co modne,nie tym co czują,nie potrafią być sobą,wyrażać własnego zdania,ciągle są pod presją,ale nie potrafią sami powiedzieć nie[/quote:d52a8e5df3]

Ale to chyba nie tylko te pokolenie? Wydaję mi się, że tak było zawsze - większość żyła tym co modne i tak raczej będzie.


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Wysłany: 2012-01-31 23:22

Shadowmoon (Bicz)
Shadowmoon
Posty: 25
Warszawa/Poznań

[quote:06ea86337f="senga"][quote:06ea86337f="Shadowmoon"]i o tym właśnie pisaliśmy,młode pokolenie żyje tym co modne,nie tym co czują,nie potrafią być sobą,wyrażać własnego zdania,ciągle są pod presją,ale nie potrafią sami powiedzieć nie[/quote:06ea86337f]

Ale to chyba nie tylko te pokolenie? Wydaję mi się, że tak było zawsze - większość żyła tym co modne i tak raczej będzie.[/quote:06ea86337f]


większość tak,mając na myśli całe społeczeństwo,wsród osób słuchających ciężkiej muzy tego nie było a niestety coraz częściej daje się zauważyć że to niestety i tutaj się wdarło



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło