Wracać wciąż do domu Le Guin
Ohlsson

My Dying Bride - For Lies I Sire. Strona: last

Artykuł: My Dying Bride - For Lies I Sire

My Dying Bride - For Lies I Sire Wysłany: 2010-04-13 15:26

Aż sobie przesłucham recenzja trochę mnie zachęciła :) Mam nadzieję że na albumie nie będzie growlu :P bo nie przepadam

Z trzech (The Angel and The Dark River, Like Gods Of The Sun, 34.788....Complete) znanych mi albumów tylko 34,788..Complete uważam za bardzo dobry i do niego wracam, dwa wcześniejsze wydawały mi się mniej dojrzalsze


Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P


Wysłany: 2010-04-15 17:14

he... płyta całkiem fajna :)
a co do niestety w tym jednym niestety utworze... to jest kiepski i burzy nastrój kompozycyjny płyty ale to nie growl tak naprawdę w nim przeszkadza :) (bo utwór Gotic - Paradise Lost podoba mi się bardzo pomimo growlu) tylko gitarowa monotonna młockarnia w tle na kształt setek młodocianych zespołów które chcą zagrać ostro ale nie mają pomysłu jak :P
Nie przystoi coś takiego zasłużonym w tej branży five o'clockom :)
Ale do pozostałych utworów się nie przyczepiam :)
Polecam płytę :)


Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P


Wysłany: 2010-04-18 07:27

Jeden z najlepszych albumów MDB.



Wysłany: 2010-04-26 23:48

coraz bardziej mi się podoba :) ale nie mam całej dyskografii do porównania tylko wyżej wymienione :)


Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P


Wysłany: 2013-07-28 02:42

No to posłuchaj obok tej płytki The Angel, Bo to podobny rodzaj subtelności.


Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)


Wysłany: 2013-07-29 19:18

[quote:88bdd81660="Surion"]Najsłabsze momenty w dyskografii jak dla mnie to ta płytka z numerami...[/quote:88bdd81660]

CHyba zes sie z pizda na rozum zmienił. natychmiasdt wroc do odsłuvchu tej płyty. zdecydowanie odwazna, swietnie skomponowana, ze specyficznym klimatem. z perspektywy czasu moj ulubiony mdb. najsłabsze? hmmm. wybitnie jedorodny 'like gods of the sun' oraz miałkie i oczywiste 'for lies I sire'.


.


Wysłany: 2013-07-30 09:14 Zmieniony: 2013-07-30 09:15

Mam na półce "The angel and the dark river", "Like gods of the sun", "Songs of darkness, words of light" i "The light at the end of the world" i w ostatnimi czasy najczęściej słucham tej ostatniej. "Like gods of the sun" faktycznie jednolita, ale mi się podoba. "For lies I sire" w porządku, dobra płyta. Co do "A map of all our failures" - mi całkiem dobrze ta melancholia wchodzi w ucho, pomimo faktu, że przez niektórych została zjechana. Za najsłabsze ogniwo w dyskografii obstawiałbym raczej Evintę.

Co do płyty z cyferkami to nie mam zdania, bo wstyd się przyznać, ale nigdy całej nie przesłuchałem.

Ogólnie to cenię sobie wszystko co nagrali i nie krytykuję


Noc jest ciemna i pełna strachów.


Wysłany: 2013-07-31 00:00

Evinta to swietnie przearnzowana The Best Of MDB,a For Lies...?,chyba tylko we frazie finalowej DeathTriumphant potrafili zainteresowac sluchacza.



Wysłany: 2013-08-01 00:51

Mie zgodzę się z Tobą, to ważna płyta, szkoda, że potem odskoczyli od zamysłów z tego krążka! Mogliby mieć o wiele szersze pole muzyczne...
A line- nie przypadł mi ten LP do gustu...


Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)


Wysłany: 2013-08-01 00:53

[quote:4d2799dc58="Harlequin"][quote:4d2799dc58="Surion"]Najsłabsze momenty w dyskografii jak dla mnie to ta płytka z numerami...[/quote:4d2799dc58]

CHyba zes sie z pizda na rozum zmienił. natychmiasdt wroc do odsłuvchu tej płyty. zdecydowanie odwazna, swietnie skomponowana, ze specyficznym klimatem. z perspektywy czasu moj ulubiony mdb. najsłabsze? hmmm. wybitnie jedorodny 'like gods of the sun' oraz miałkie i oczywiste 'for lies I sire'.[/quote:4d2799dc58] stanowczo bym nie deklasował "For...", a już "Like .."to dla mnie jeden z lepszych MDB albumów. ale jak widać każdy ma swe zdanie. Ale to tylko in plus świadczy o muzie MDB, że wywołuje tak rózne reakcje.


Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)


Wysłany: 2013-08-01 09:45

No trzeba przyznać, ze MDB mimo wszytsko ma bardzo równą dyskografie i na dobrą sprawe ciezko sie uczepić ktorejś z pozycji. ja wymieniłem like gods i for lies, bo chyba najwięcej rzyczy, które mi nie pasuje, znalazłbym właśnie tam.


.


Wysłany: 2013-08-01 11:22

weź tu gadaj o muzyce z abnegatem, który nawet nie potrafi przytoczyć tytułu płyty.


.


Wysłany: 2013-08-04 22:59

Harl chamcze jak mogles, za kare zostaniesz wykreslony z rejestru prawdziwych satanistow
MDB to w sumie trzy pierwsze plyty mrok, chlod, smuta buduja bardzo oryginalny nastroj potegowany posepnym wokalem Aarona.
Bardzo lubie smyki i klawisze swietne wkomponowane w strukture utworow, oczywiscie o pierdolnieciu nie mozna w tym wypadku pisac bo wiadomo nie ten gatunek muzyczny.
Jedna z wazniejszych kapel doom metalowych, szkoda tylko, ze potem poszli w jakies mialkie rejony ktore zupelnie mnie nie jaraja.



Wysłany: 2013-08-07 02:04

Miałkie? Chciałbym by więcej kapel takie "miałkie rejony" odkrywały...


Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło