Wracać wciąż do domu Le Guin
Zmierzch Bogów

Ci którzy odeszli, a których brak odczuwamy.... Strona: 2

Wysłany: 2009-12-08 19:35

espectro (Matuzalem)
espectro
Posty: 42
tam gdzie słońce nie dochodzi

ponoć naprawdę można kochać umarłych, bo właśnie oni są uparcie obecni nie zasypiają...


Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy swoje Smutne, zdziwione, Bardzo otworzysz.


Wysłany: 2009-12-09 17:24

lacrima (Bicz)
lacrima
Posty: 113
Oborniki/Poznań

Z tych bliskich..:
1. Ojca;
2. Pieska Kuby, który żył 16 lat i dorastał razem ze mną..
Ze sławnych i wielkich:
1. Czesława Niemena;
2. Grzegorza Ciechowskiego;
3. Janis Joplin;
4. Jimiego Hendrixa;
5. Jima Morrisona;
6. Ryśka Riedla;
Czasem przydałby się taki wehikuł czasu, jak w "Powrocie do przyszłości"..Wklepujesz datę i np już jesteś na koncercie Republiki, i już możesz ujrzeć ojca, którego nawet się nie pamięta, bo zmarł, jak się było małym...
Oby ktoś w końcu taki wehikuł czasu wymyślił..


"Beata est vita conveniens naturae suae"... (Najszczęśliwsze, najlepsze jest życie w zgodzie z własną naturą)


Wysłany: 2009-12-10 11:57

[quote:de451f7551="sphinxia"][quote:de451f7551="Astharte"]Oczywiscie Ojca Swietego [/quote:de451f7551]



To żeś pojechała...


8)[/quote:de451f7551]

w jakim sensie...?


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Wysłany: 2009-12-10 13:27

"coś" jest na rzeczy, ale to nie miejsce na taką dyskusję, więc jeszcze się wstrzymam...


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Wysłany: 2009-12-13 19:53

A mi brrakuje tych, którzy odeszli choć nie umarrli. orraz tych, którzy umarrli, choć pozorrrnie ciągle są między nami. jak często widzieliście jak w ludziach gaśnie blask..?

Szarry.


Motto..? Nie wierzę w ludzi, nie mam autorytetów.. Jakież słowa mógłbym zatem jako motto traktować? Żadne, bo przecież Wszystko Jest w Nas.


Wysłany: 2009-12-13 19:56

[img:b1e8d9f4d7]http://www.metalmartyr.com/files/2007/11/chuchss.jpg[/img:b1e8d9f4d7]

Dziś ósma rocznica śmierci ojca chrzestnego death metalu Chucka Schuldinera ...

Let The Metal Flow ...


.


Wysłany: 2009-12-15 09:12

ravenheart99 (Diabolista)
ravenheart99
Posty: 1382
Kotlina Kłodzka/Wrocław

Kurczę, że zachciało mi się akurat w dzień własnych urodzin włączyć ten akurat temat. Czytając Wasze wypowiedzi prawie się rozbeczałam jak mała dziewczynka, bo powróciły do mnie wspomnienia (czasem też takie, o których wolałabym nie pamiętać). Mnie brakuje Babci, która mnie wychowała, Cioci, która uczyła mnie czytać, pisać czy rysować, i Ojca, którego twarz zapominam...


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Wysłany: 2009-12-15 10:54

[quote:4a1c8e9cec="ravenheart99"]... i Ojca, którego twarz zapominam...[/quote:4a1c8e9cec]

Jeśli się tym martwisz, to przestań :)
To normalne zjawisko chyba.

Ja przykładowo widzę podobieństwo mojego Dziadka i jego najstarszego syna, ale samego Dziadka sobie nie przypomnę.
Za to doskonale pamiętam jego dłonie, gdy zawsze nam "rozmiękczał" plastelinę :)
Chyba rok temu się dowiedziałam, że miał reumatyzm i temu to robił - takie ćwiczenie :)
Za 4 dni minie 9 lat od jego śmierci.
Jak wczoraj.


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Tomasz Nosferatu Beksiński Wysłany: 2009-12-15 12:45

sezmoth (Bicz)
sezmoth
Posty: 4
Marienburgh

[img:2d8567c15b]http://sta.tom.fm.interia.pl/beksinski/tomasz_beksinski_6.gif[/img:2d8567c15b]

W Wigilię 10. rocznica śmierci.


to define is to limit


Wysłany: 2009-12-15 13:18

[quote:2a2c217c53="sphinxia"][quote:2a2c217c53="Szarrry"]A mi brrakuje tych, którzy odeszli choć nie umarrli. orraz tych, którzy umarrli, choć pozorrrnie ciągle są między nami. jak często widzieliście jak w ludziach gaśnie blask..?

Szarry.[/quote:2a2c217c53]



Stanowczo za dużo.
Ale najgorsze jest to uczucie, kiedy wiesz że ktoś umrze, jednak nic nie możesz zrobić.[/quote:2a2c217c53]

I gdy widzisz, że ta osoba/osoby też już się poddała/poddały.


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


:( Wysłany: 2009-12-15 13:45

Moja Mama 5 lat temu Bardzo mi jej brakuje


If i can`t be my own i feel better dead.


Re: :( Wysłany: 2009-12-15 14:06

[quote:974a4a51bd="Sumo666"]Moja Mama 5 lat temu Bardzo mi jej brakuje [/quote:974a4a51bd]
współczuję, jak każdemu po stracie bliskiej mu osoby. Nie wiem co bym zrobił, gdyby mi Matki zabrakło

Ojca Świętego - za to że był, a człowiek Go wówczas nie doceniał...

artystów muzyków, których maestrię podziwiam dzisiaj - już tylko na płytach bądź kartach ich biografii - a nie miałem sposobności podziwiać ich wówczas gdy żyli i tworzyli:
Ryszard Riedel,
Czesław Niemen
Cozy Powell,
Rhandy Rhoads,
Freddie Mercury,

sportowców, których podziwiałem i ceniłem za życia, którzy osiągnęli szczyty swoich karier, a których to śmierć - nagle i w różny sposób -, z tych szczytów zabrała:
Agata Mróz,
Kamila Skolimowska,
Arkadiusz Gołaś,
Marco Pantani,
Marc-Vivien Foe


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Wysłany: 2009-12-31 13:12

Dimebag darrell, Layne Staley.


"The more people I meet, The more i like my dog.. "


Muzykow mrocznej scenyxD Wysłany: 2010-01-03 17:58

Per Yngve "Dead" Ohlin
Øystein "Euronymous" Aarseth
R.I.P


Smierc jest najprzyjemniejsza rzecza w zyciu ,a jest ona dopiero poczatkiem!!!


Wysłany: 2010-01-03 19:25

espectro (Matuzalem)
espectro
Posty: 42
tam gdzie słońce nie dochodzi

[quote:ba36c53b5a="sphinxia"][quote:ba36c53b5a="espectro"]ponoć naprawdę można kochać umarłych, bo właśnie oni są uparcie obecni nie zasypiają...[/quote:ba36c53b5a]


Są uparcie obecni jeśli nie pozwala się im odejść.
Jeśli ktoś umiera, powinniśmy się z tym pogodzić zamiast żyć przeszłością. Inaczej można nigdy nie zaznać spokoju.[/quote:ba36c53b5a]

to nie było tylko w tym sensie, ja wierze ba nie wierze ja wiem że oni nie są obecni z nami tylko w naszych myślach.. tak możemy pogodzić sie z ich odejściem nie zmienia to jednak faktu że oni nadal są tylko bezcielesni odeszli ciałem ale nie dusza


Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy swoje Smutne, zdziwione, Bardzo otworzysz.


Wysłany: 2010-01-05 08:28

Layne Staley
Alice In Chains

Niepowetowana strata ... choć to już parę lat


go Hard or go Home


. Wysłany: 2021-09-13 21:20

Zmarł Krzysiek Czepiec, dawny wokalista Cold Passion. Świetny kumpel z którym potrafiłem przegadać długie godziny o muzyce, dobrze zaszaleć na mieście i robić inne niestworzone rzeczy w dawnych czasach młodości. Dzięki Stary za wszystko, będziesz zawsze w moich myślach.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło