Ohlsson
Wracać wciąż do domu Le Guin

Pink Floyd - Animals. Strona: 1

Artykuł: Pink Floyd - Animals

Pink Floyd - Animals Wysłany: 2008-12-10 11:38

Co to znaczy, że Waters i spółka wzięli na tapetę "Folwark zwierzęcy" Orwella?

Nie wiem, na ile orientujesz się w tym, skąd wzięli inspirację do tekstów, ale pochodzi ona z indiańskiego światopoglądu, dzielącego ludzi na świnie, psy i owce. To nie ma nic wspólnego z Orwellem, jestem bardzo ciekawa, skąd się wzięły te bzdury, podejrzewam, że z jakiejś strony internetowej - wdzięczna będę za jej adres, bo autorom trzeba utrzeć nosa. :twisted:

Jeśli pisząc "tapeta", miałeś/miałaś na myśli okładkę płyty, to również nie masz racji. Znajduje się na niej londyńska fabryka Battersea, którą fascynuję sie od jakiegoś czasu. Świnia, która się tam przyczepiła, znalazła się tam przypadkiem i wtedy to ekipa nasłała na nią fotografów, by złapać ją na okładkę. :wink:

Również nie zgadzam się z opinią, aby "Animals" było słabe; zresztą spotykam się z nią po raz pierwszy.
Do tej pory miałam przyjemność usłyszeć tylko, że Floydzi tworzyli albo genialne, albo bardzo dobre płyty. Nikt nigdy nie profanował ich geniuszu słowami takimi jak "słabe". Ale cóż... Im bardziej kultura podupada, tym więcej pewnie będzie takich "odważnych"... :evil:


jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.


Wysłany: 2008-12-10 11:48

1. z tą "tapetą" chodziło mi o tematykę, a nie okładkę :)

2.Też bardzo lubię Pink Floyd, choc moim zdaniem mieli słabe krązki (a dokładnie flaki z lejem w postaci "The Wall")
3.tak, wyczytałem o tym Orwellu na jakiejs stronce internetowej. Nawte powiem Ci skąd :

http://www.rockmetal.pl/recenzje/pink.floyd-animals.2.html


.


Wysłany: 2008-12-10 14:49

Nie nazwałabym "The Wall" flakami z olejem.
Owszem, teksty są proste. Ale prostota i umiar to starożytne cnoty czczone co drugi wiek w historii Europy.
Instrumentalnie "The Wall" to również niezwykłe wydarzenie. Na żywo zdarzyło mi się usłyszeć jedynie "Comfortably numb", ale z nagrań można stwierdzić, że "The Wall" był fenomenem. I nie chodzi mi tylko o efekty wizualne na koncertach, ale właśnie o majstersztyk Gilmourowych solówek itd.
Owszem, "The Wall" nie jest progresywny. Może to Cię do niego zniechęca. Zamiast szukać czegoś nowego, jest niejakim "powrotem do tradycji" na koncie Watersa.
Bądź co bądź, przekaz płyty to psychika ludzka. To retrospekcja życia Watersa. Połowa jego osobowości. Gdy tak na to patrzę, widzę w niej dzieło. Gdy patrzę na nią jako na jedną z wielu płyt, to oczywiście mam bardziej ulubione. Ale słaba nie jest. Znajdź kogoś, kto nagrał "lepszą wersję" "The Wall".

Co do recenzji:

[quote:2f37b5b811]Zresztą pomysł Watersa w sposób czytelny nawiązuje do genialnego studium totalitaryzmów, powieści George'a Orwella "Folwark zwierzęcy".[/quote:2f37b5b811]
Chyba wyraźnie widać, że jest to opinia autora. Radzę poszukać w autobiografii oraz w starych wywiadach, to znajdziesz wzmiankę o tych indiańskich źródłach. Zresztą, sama, gdy znajdę czas, spróbuję znaleźć też coś na Internecie.

pozdrawiam!


jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.


Wysłany: 2008-12-10 15:57

Ja bym spłycił opisanie "The Wall" do jednego - straaaaaaaaaaasznie rozwleczony album. Pomijając wszelkie występu na żywo itp., to sam album podczas odsłuchu jest zwyczajnie nudny i nawet jak na koncept jest zbyt "przegadany".


.


Wysłany: 2008-12-10 21:21

[quote:898afe0f32="OskareQ"]No "The wall" napewno nie jest najlepszym osiagnieciem floydow. Chocaz w porownaniu z innymi zespolami to i tak bardzo dobra plyta . [/quote:898afe0f32]

I brawa dla Ciebie za te trafne słowa!

[quote:898afe0f32="OskareQ"]Wiec Animals to taka najgorsza z najlepszych xD czyli Atom Heart Mother, Dark side of the moon, Wish you were here no i The wall, a szczegolnie pierwszej polowy :P[/quote:898afe0f32]

Tu też się zgodzę. :)


jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.


Wysłany: 2008-12-11 10:50

Hmmm ... ja stawiam "Animals" ponad "The Wall" i ponad krowe, ale ponizej "The dark side" i mojego faworyta "Wish you were here".


.


Wysłany: 2008-12-11 11:41

cóż, ja bym gdzieś tam jeszcze niedaleko poniżej "Animals" upchnęła "A momentary lapse of reason". :wink:


jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.


Wysłany: 2008-12-11 11:53

Nie no, ja tez "momentary cenie mnie", "The final cut" tez , 'a saucersul .." i "obscured by clouds" i chyba "meddle" tez (ale ta akurat jest dobra). w sumie "piper ...' tez lubie, ale animals bardziej mi sie podoba.

chyba atwiej powiedziec co lubie bardziej ... dark side, wish you were here i division bell


.


Wysłany: 2008-12-12 11:38

Tu fragment jednej z recenzji na artrock.pl

[url]Waters podzielił ludzi na: świnie – władze, które przejmują się wszystkim tylko nie losem tych, którzy im podlegają , psy – wiernych wykonawców poleceń świń oraz owieczki – całą resztę społeczeństwa, bierne i zastraszone masy. Można doszukać się tu nawiązań i porównań do „Folwarku zwierzęcego” George'a Orwella, Waters jednak stwierdził w jednym z wywiadów, iż inspiracją były raczej bajki ezopowe (ich bohaterami były zwierzęta posiadające ludzkie cechy).[/url]

a propos - druga recka na rockmetal.pl takze poruszala aspekt orwellowski


.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło