Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin

14 lutego czyli wale tynki;). Strona: last

14 lutego czyli wale tynki;) Wysłany: 2007-01-24 14:36

Wyszlam poraz kolejny rano z domu mijajac kiosk z kartkami walentynkowymi majac nadzieje ze mnie nie zauwazy i juz kiedy myslalam ze jestem bezpieczna wyskoczyl zza rogu sklep oblepiony serduszkami i wiedzialam ze przepadlam.

Milosc to piekne uczucie ale walentynki zmienily sie w tak komercyjne swieto ze mi czasem rece opadaja. Jesli sie kogos kocha to nie tylko jeden dzien powinno sie to czcic. Walentynki sa dobre jesli chce sie dopiero komus powiedziec o uczuciu ale na litosc boska czy od razu musi sie konczyc tym ze wychodze 14-go i czuje sie jakby ludzie sie gapili bo sama ide. Po prostu jak ktos jest samotny to nie wie co ma ze soba zrobic tego dnia..

Ps Dzisiaj rano stwierdzilam ze taka posucha w tym roku ze nawet depresji glupio dostac 8) . :D


"- Ech, bo te wasze demony są jak koty. - Niezależne, piękne, drapieżne...? - Pieprzą wszystko, co nie zdąży uciec i udają, że nic i nikt ich nie obchodzi, a tak naprawdę, to puchate pieszczochy."


Wysłany: 2007-01-24 14:57

Nigdy nie obchodzilam walentynek... wole Dzien Kobiet:) Jedno i drugie swieto jest zreszta amerykanskie, a ja wole slowianska tradycje - jakis dzien Kupaly i te sprawy Ale impreza kompletnie mi nie przeszakadza, a jesli czuje sie samotnie, to przeciez nie tylko tego dnia. I nie tylko tego dnia chce sie miec dla siebie tego kogos jedynego i wyjatkowego, wiec takie walentyny moglyby byc dla mnie codziennie.
Moj wieloletni narzeczony zawsze kupowal mi kwiaty 15. lutego - czasem nawet znajdowal tulipany - i nawet jesli kiedys zapieralam sie, ze nie znosze cietych kwiatow, to bylo i tak niezwykle wydarzenie...choc trudno powiedziec, ze niespodziewane:)
W tym roku w walentynki pojde pewnie na koncert Theriona:)))



Wysłany: 2007-01-24 15:01

jestem juz 8 lat w zwiazku a w sierpniu się obraczkuje. 14 lutego mija rocznica 10 naszego poznania,oj bedzie sie dzialo :twisted:


nic sie nie dzieje bez powodu


Wysłany: 2007-01-24 15:03

Dlatego właśnie ja nie obchodzę świąt, imienin, urodzin, rocznic i innych tego typu wydarzeń. Denerwuje mnie komercyjność z tym związana.
IMHO lepiej mieć dla ludzi, stosunek zrównoważony w czasie niż z przebłyskami przemilności od święta.

btw: W pracy znają oczywiście mój punkt widzenia i dlatego się ze mnie ostatnio nabijają, że prosiłem o urlop 14 lutego.. ale ja po prostu na koncert chcę jechać :)


Fuck you dude!


Wysłany: 2007-01-24 15:08

minawi (Moderator)
minawi
Posty: 6188
Poznań / Iława

[quote:18e26a629e="uzekamanzi"]
btw: W pracy znają oczywiście mój punkt widzenia i dlatego się ze mnie ostatnio nabijają, że prosiłem o urlop 14 lutego.. ale ja po prostu na koncert chcę jechać :)[/quote:18e26a629e]

Uze, ty ściemniaczu :lol: :lol: :lol:

Gekon - czemu ci kupował kwiaty 15 lutego a nie 14 lutego? Żeby było specjalnie dzień później? Chyba nie kapuję, ten test z pozycjonowania stron internetowych wyżarł mi chyba mózg :lol:


Na walentynki w ramach protestu polecam pójście na obiad do jakiegoś żulastego baru mlecznego, hihi :twisted: :twisted: :twisted:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Wysłany: 2007-01-24 15:09

mnie wk.. te wszystkie przeslodzone wystawki itp.. ale przeciez trzeba wyciągac kase od biednych i tak już Polaków.Bissnes


nic sie nie dzieje bez powodu


Wysłany: 2007-01-24 15:13

ja w ramach protestu zamkne sie w chacie z czekolada lub wpadne do samonego kumpla z okrzykiem "Ty jestes samotny... ja jestem samotna.. urznijmy sie;]"


"- Ech, bo te wasze demony są jak koty. - Niezależne, piękne, drapieżne...? - Pieprzą wszystko, co nie zdąży uciec i udają, że nic i nikt ich nie obchodzi, a tak naprawdę, to puchate pieszczochy."


Wysłany: 2007-01-24 15:16

a co potem :?:


nic sie nie dzieje bez powodu


Wysłany: 2007-01-24 15:18

potem to mega kac bedzie:D


"- Ech, bo te wasze demony są jak koty. - Niezależne, piękne, drapieżne...? - Pieprzą wszystko, co nie zdąży uciec i udają, że nic i nikt ich nie obchodzi, a tak naprawdę, to puchate pieszczochy."


Wysłany: 2007-01-24 15:20

[quote:8ae220933a="Sena"]ja w ramach protestu zamkne sie w chacie z czekolada lub wpadne do samonego kumpla z okrzykiem "Ty jestes samotny... ja jestem samotna.. urznijmy sie;]"[/quote:8ae220933a]
No dobry pomysł nawet też tak trzeba bedzie zrobić tylko jaką samotną kleżanke która sie chętnie znietrzeźwi trzeba bedzie znaleźć :twisted:


We must...


Wysłany: 2007-01-24 15:25

ja niestety bede samotna bo chlop w szpitalu ,ale wata cha na Wilka do mnie przyjedzie (mam 4 l spirytu)


nic sie nie dzieje bez powodu


Wysłany: 2007-01-24 15:29

[quote:ce6276734e="minawi"]

Gekon - czemu ci kupował kwiaty 15 lutego a nie 14 lutego? Żeby było specjalnie dzień później? Chyba nie kapuję, ten test z pozycjonowania stron internetowych wyżarł mi chyba mózg :lol: [/quote:ce6276734e]

Coz... to skomplikowana sprawa:) Gekon byl i jest kontestatorem z punkową dusza i walentynki zawsze sobie olewal. Moj byly, ktory byl i jest delikatnym, opiekunczym i bardzo madrym facetem wiedzial jednak, ze jak kazda kobieta podswiadomie chce byc doceniona i w lutym :twisted: Dawal wiec buziaka i czekolade, ot tak, przeczekiwal, a na drugi dzien wyskakiwal z wiąchą tulipanow (to moje ulubione :roll: ), żeby nie bylo, że on mi te walentyny wmusza 14-ego... ot cala historia :lol: :lol: No i w kinach mniej ludzi tego dnia :P



Wysłany: 2007-01-24 15:53

Mnie tam osobiscie zwisa i powiewa to swieto, poprostu go nie obchodze (tak jak wiekszosci innych swiat), niespecjalnie mi tez przeszkadza, ze obchodza je inni, jakos juz nie draznia mnie serduszka karteczki i inne slodko-pierdzace badziewia, chyba na starosc wyluzowalem i mnie to nie rusza :wink: nie boli mnie tez, ze w taki dzien bujam sie sam a [i:6c0c247cb0]wszyscy[/i:6c0c247cb0] kogosc maja :wink:

-------------------
Angels & Airwaves-The Adventure


united we stand divided we fall


Wysłany: 2007-01-24 16:16

nigdy na mnie walentynki wrażenia nie robiły...ani nie wpadałam nigdy w jakąś euforię, że luty jest, ale też nigdy nie miałam wielkiej traumy w stylu:o mój boże! znwu walentynki!
nigdy nie spędzałam jakoś specjalnie walentynek i ... nigdy mi to nie przeszkadzało. będąc z kimś nie potrzebowałam specjalnego dnia na okazanie miłości, a będąc sama nie przejmowałam się serduszkami dookoła... pary naokoło nie wywierają na mnie presji, by akurat tego dnia nie być samej...


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Wysłany: 2007-01-24 16:56

Ja tam lubie walentynki, choc jeszcze nigdy nie zdazylo się zebym kogos w nie miala :? A teraz, w tym roku moglo by byc inaczej.. ale nię będzie bo mnie nię będzie w polse prawie caly luty :evil:


"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "


Wysłany: 2007-01-24 17:29

Mi to świeto zwisa totalnie. Nawet nagromadzenie cukierkowych karteczek z serduszkami mnie jakoś nie rusza. Dla mnie jest to dzień jak kazdy inny i nie odczuwam zadnej różnicy pomiedzy tym, co się dzieje 14 lutego a w każdy inny dzień roku. Czasem tylko rozwala mnie ogólna euforia i właśnie to, że tego dnia ludzie tak bardzo się kochają i okazują to na pokaz jakby chcieli pokazać cos w stylu ja mam kogos a ty nie. Tylko czemu sobie o tym kims przypominają na ten jeden dizeń w roku? :P


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Wysłany: 2007-01-24 18:34

Jakos mi walentynki niespecjalnie podchodza.... ZLe mi sie kojarza z okazywaniem uczuc ma pokaz przez niektore pary... Tak jakby nie trzeba bylo sobie okazywac ich przez caly rok tylko w jeden dzien - 14 lutego Glupie to jakies takie, strasznie :evil:



Wysłany: 2007-01-24 18:41

dla mnie luty zawsze kojarzy sie z przysłowiem"idzie luty..." i to sie sprawdza co roku.a w sumie kazda okazja jest dobra na .... i tym bardziej bezokazji.dostalam kiedyś wakentynke ,skonczyła w gardle kolesia trzymajacego sie za klejnoty :twisted: ,wole kase wydać na inne rzeczy niz na pierdole


nic sie nie dzieje bez powodu


Wysłany: 2007-01-24 18:46

wole kupić se piwo,kture tez mozna romantycznie wypić :wink:


nic sie nie dzieje bez powodu


Wysłany: 2007-01-24 19:24

FAFAL (Anciliae)
FAFAL
Posty: 1330
Piekary Śląskie

I HATE WALONE TYNKI ;/


Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło