Joy Fielding
Miasto w ogniu

Goci wymierają po 30. Strona: 3

Artykuł: Goci wymierają po 30

Wysłany: 2017-02-10 20:08

Zgadzam się z tym! Lenistwo jest tym, co zabija gotów. Nie chce mi się malować, nie chce mi się przebierać, iść do fryzjera, do kosmetyczki, pachnieć, nie chce mi się. Wolę być nudny, jak wszyscy.... Gówno boli! Nie moge być tak, że człowiek, który się stara być sobą, pracuje nad tym ma być poniżany przez innych wszystkich pseudo- normalnych, którym tak szczerze nie chce się nic! nie chcą się ubrać, bo wolą się nachlać! tak się dzieje! ty stajesz się wariatem, bo jeszcze ci się chce! Gdyby nie było takich wariatów, to co by było? Wielki STOP!

Dlatego ja mając jako taka potrzebę znalazłem sobie temat, który może przypomni niektórym, że warto byc człowiekiem: http://demonypolskie.blogspot.com/


W zależności od sytuacji, motto zmienne bywa.


Wysłany: 2017-02-10 20:26

Szanuję to! Ważne co ma się w duszy, a nie to co na zewnątrz. Jak jesteś Mroczny w środku i to cie pociąga, to ważne abyś to realizował. Jadę z tym dopiero po 30-tce i czuję, że późno! Bałem sie wcześniej reakcji, a teraz mam to w dupie! Kocham siebie, wiem, że po 40-tce będę gnił, psuł się, więc, cóż mam zrobić? sprzedaję te jabłka teraz, zanim zgniją! Pozdrawiam i dziękuję za mądrość. jak się nudzisz, to poczytaj i skomentuj, może się rozwinie jakaś pestka.....

http://demonypolskie.blogspot.com/


W zależności od sytuacji, motto zmienne bywa.


Wysłany: 2017-02-15 18:53

gnił? jak o siebie dbasz i masz dobre geny, to bedziesz gnił dopiero po 50tce lub nawet 60tce


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Wysłany: 2017-03-11 19:13

Donny90 (Bicz)
Donny90
Posty: 23
Międzychód


Hipoteza, w myśl której goci umierają po 30-tce jest chyba takim samym stereotypem jak stwierdzenie, że dres to istota humanoidalna z płaskostopiem mózgu ;-> Fakt, że nie każdy goth w późniejszym okresie swego życia ubiera się na czarno, nosi długie płaszcze, glany i nie wygląda na codzień jak Cure'owiec. Po prostu nie czuje takiej potrzeby. Uczestnictwo w rozmaitych eventach, spotkania z ludźmi o tej samej wrażliwości estetycznej czy kreatywne działania na romaitych forach i blogach siłą rzeczy idą w odstawkę ze względu na chroniczny brak czasu. Młodszy osobnik może sobie pozwolić na taką aktywność, dorosły spędza sporo czasu w pracy, a w chwilach wolnych woli zająć się drobnymi, prozaicznymi przyjemnościami. Co więcej goth po 30-tce nie musi być typem samotnika z wyboru, czasem decyduje się na założenie rodziny, spłodzenie potomka i jakoś czas ucieka. Czy jego wrażliwość estetyczna i upodobania podlegają w związku z tym zmianie ? Czasem tak - ostatecznie człowiek ma tendencje do poszerzania horyzontów, czasem - nie. Dalej jest typem outsidera, dalej raczy się ulubioną muzyką gdy żonka w pracy, a dzieciak w przedszkolu, czasem pomyśli z nostalgią o przeszłości i o tym jak bardzo chciałby się wybrać na jakieś piwko ze swojakami bądź na jakiś festiwal, tyle tylko, że szef niechętnie zaakceptuje urlop, a poza tym co zrobić z juniorem w tym czasie



Wysłany: 2017-03-17 00:07

Donny90 Napisał:

Hipoteza, w myśl której goci umierają po 30-tce jest chyba takim samym stereotypem jak stwierdzenie, że dres to istota humanoidalna z płaskostopiem mózgu ;-> Fakt, że nie każdy goth w późniejszym okresie swego życia ubiera się na czarno, nosi długie płaszcze, glany i nie wygląda na codzień jak Cure'owiec. Po prostu nie czuje takiej potrzeby. Uczestnictwo w rozmaitych eventach, spotkania z ludźmi o tej samej wrażliwości estetycznej czy kreatywne działania na romaitych forach i blogach siłą rzeczy idą w odstawkę ze względu na chroniczny brak czasu. Młodszy osobnik może sobie pozwolić na taką aktywność, dorosły spędza sporo czasu w pracy, a w chwilach wolnych woli zająć się drobnymi, prozaicznymi przyjemnościami. Co więcej goth po 30-tce nie musi być typem samotnika z wyboru, czasem decyduje się na założenie rodziny, spłodzenie potomka i jakoś czas ucieka. Czy jego wrażliwość estetyczna i upodobania podlegają w związku z tym zmianie ? Czasem tak - ostatecznie człowiek ma tendencje do poszerzania horyzontów, czasem - nie. Dalej jest typem outsidera, dalej raczy się ulubioną muzyką gdy żonka w pracy, a dzieciak w przedszkolu, czasem pomyśli z nostalgią o przeszłości i o tym jak bardzo chciałby się wybrać na jakieś piwko ze swojakami bądź na jakiś festiwal, tyle tylko, że szef niechętnie zaakceptuje urlop, a poza tym co zrobić z juniorem w tym czasie





eee...masz dużo racji, ale...co do tych rodzin z dziećmi: przecież na Castle Party czy Jarocin Festiwal ludzie przyjeżdżają CAŁYMI RODZINAMI, w Jarocinie podczas festiwalu jest nawet specjalne przedszkole dla dzieci rockowców:. Zatem można? Można. Ja sama, jeśli będę mieć dzieci, to właśnie do mocnej muzy będę je zachęcać.


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło