Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2020
Blog :

Złowrogi Księżyc

Nigdy nie byłam taka, jak moje rówieśniczki, zawsze odstawałam od reszty i trzymałam się z boku. Mówiono o mnie "dziwoląg", "wariatka". Ale też nie zachowywałam się tak, jak inni.
Gdy miałam pięć lat, moje koleżanki bawiły się lalkami. Pewnego razu zaprosiły mnie do wspólnej zabawy. Były zszokowane wyglądem mojej lalki: Barbie w skórzanym stroju z irokezem na głowie... Niezbyt normalne.
Kiedy poszłam do szkoły, zaczęłam interesować się sadomasochizmem. Byłam najprawdopodobniej jedyną osobą w mieście, która lubiła chodzić do dentysty. Od kiedy pamiętam, nigdy nie miałam problemów z uzębieniem, nawet jako maluch. Nie byłam nigdy szczerbatym brzdącem, który się ślini. Stomatologów zawsze zadziwiały moje... dość nietypowe kły. Był dłuższe, niż u większości ludzi.
W starszych klasach zainteresowałam się okultyzmem i zaczęłam chodzić na koncerty metalowe. Właściwie to na pierwszy koncert poszłam w wieku dziewięciu lat.
Nie mogę jednak zrozumieć, co się ze mną ostatnio dzieje. Zaczęło się od tego, że na jednym z koncertów poznałam pewną bandę motocyklową. Nazywali siebie "Aniołami Piekieł" (czy jakoś tak) i wciąż piewali piosenkę. Coś o złowrogim księżycu. Od tego czasu nie panuję nad swoim zachowaniem, zwłaszcza w nocy. Polubiłam krwiste befsztyki! I zaczęłam pisać mroczne wiersze...
- Auuuuuuuu!
Oho, już czas. Zaczęli śpiewać "Złowrogi Księżyc", muszę iść. Później to skończę.
Ach, zapomniałabym dodać: jestem wilkołakiem.
Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły