Castle Party 2020
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Illnath - Second Skin Of Harlequin

Czy określenie muzyki duńskiego Illnath mianem black/gothic/speed/symphonic metal może skusić do zapoznania się z najnowszym ich wydawnictwem "Second Skin Of Harlequin"? Na mnie to podziałało, a że w nazwie płyty pojawia się nick mojego kolegi recenzenta…
Płytka zawiera 9 kompozycji opartych na wokalach growl i muzyce zawierającej elementy symfonicznego gothic black metalu. To co nasuwa się od samego początku płyty, to oczywiste wpływy takich zespołów jak Cradle Of filth, Dimmu Borgir, Embraced, Old Man's Child, Stormlord, Graveworm itp.

Materiał jest świetnie dopracowany pod względem estetyki brzmienia, jak i przyzwoicie ze strony technicznej poszczególnych muzyków. Klawisze są nieodłączne w każdym utworze i posiadają świetny renesansowy charakter. Muzyka jest bardzo przyjemna dla ucha, momentami przypomina dokonania Morgul, a całościowo bardzo blisko jej do włoskiego Graveworm, z tym że mam teraz spory problem ze wskazaniem na faworyta… o ile Graveworm zachwycił mnie swoim "(N)Utopia", o tyle "Second Skin Of Harlequin" zdaje się być bardziej klimatycznym materiałem. Tak jak wspomniałem panuje tutaj duch renesansu, a całość jest bardzo urozmaicona dodatkami elektroniki.

Wydawnictwo godne uwagi, naprawdę przyjemne w odbiorze i jak dla mnie ciekawsze nawet od ostatnich dokonań Cradle Of Filth.

Wydawca: World Chaos Production (2006)
Komentarze
Harlequin : No minawi w sumie to tak - no jestem wielowymiarowy : wzrost, obwód pasa...
minawi : Harlequin - masz drugą skórę ? Czyżbyś był wielowymiarowy :l...
Harlequin : Heheheh, dobre Bartas :), czyżby jakiś zbieg okoliczności :wink: ? Niemn...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły