Wracać wciąż do domu Le Guin
Ohlsson
Recenzje :

Fear Factory - Soul Of A New Machine

Fear Factory bezsprzecznie kojarzony jest z nowoczesnym graniem, by nie rzec komercyjnym jaj na metalowe realia. Co młodsi fani znający zespół z ich młodszych wydawnictw mogą się zdziwić, że ich pupile grali kiedyś zupełnie inaczej.
Tytuł debiutanckiego krążka zespołu oddaje jednocześnie charakter muzyki na niej zawartej. Jak na ówczesne standardy zespół prezentuje bardzo nowoczesny death metal. Szablon utworów, brzmienie gitar, perkusji, nawet wokal przypominają mi "Arise" Sepultury. Różnica jest jednak taka, że Fear Factory tworzą nieco bardziej urozmaiconą muzykę, ale nie są tak dobrymi kompozytorami. Problem jest tej natury, że formacja prezentuje sporą różnorodność stylistyczną - od typowego death metalu z ciężkimi, bitymi riffami i mocnym growlingiem, poprzez melodyjne zaśpiewy, bardzo nowoczesne, odhumanizowane, synchroniczne granie, którym zespół będzie czarował w następnych latach, po kilka industrialnych wstawek oraz wplecione dialogi z filmów i przemówień. Niestety cały ten konglomerat nie stanowi spójnej całości, a utwory danego typu są bardzo schematyczne - często na początku utworów słyszymy podobne partie basu, partie czystych wokali są wszędzie niemal identyczne, podobnie jak spora część rozwiązań rytmicznych i riffów. Odnosi się więc wrażenie, ż utwory są do siebie podobne, ale właśnie ta różnorodność stylistyczna powoduje, że krążek nie wydaje się być monolitem, pomimo, że odhumanizowane granie towarzyszy nam prawie cały czas. Na uwagę zasługuje także brzmienie - bardzo przestrzenne - zarówno growling jak i czysty wokal mają bardzo mocny pogłos, co zwłaszcza w tym drugim przypadku brzmi intrygująco. Jeśli chodzi o poziom techniczny muzyków, to żadnych wygibasów ani solówek tutaj nie znajdziemy, ale żadnych zastrzeżeń do ich techniki mieć nie można.

"Soul Of A New Machine" był w pewnym sensie przełomem, jakąś nową wizją death metalu, nawet jeśli tym razem wizja ta jest daleka od doskonałości. Krążek jest bynajmniej interesujący, bardzo chwytliwy, może nieco przydługawy (17 utworów), ale ważne że Fear Factory już na samym początku znaleźli pomysł na swoją muzykę.

Wydawca: Roadrunner Records (1992)
Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły