Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin
Teksty :

Artrosis - Zniewolona Mysl

Instynktownie zaciskam dlonie

Nakazów chlodny wiatr

Gasi we mnie ogien

W trybach maszyny wciaz tkwie

Spetana woli sila

To dobre, a to zle!

Na twarzy pusty grymas mam



Zniewolona mysl

Krazy w glowie jak sep

Niepokoju dreszczem smaga

Co stracilam? Wiem!

Coraz glosniej slysze jak

Peka lód, na którym stalam



To ja - chybiony cel!

Czestuje mdlym usmiechem

Coraz to nowsze tresci

W trybach maszyny wciaz tkwie

Spetana woli sila

To dobre, a to zle!



Zniewolona mysl

Krazy w glowie jak sep





4. Prawda



Prawda obrazem jest w oczach patrzacego

Klamstwo zlotem mieni sie

Wypowiedziane slowa

Nie oddadza tego

Co myslisz, czujesz i wiesz



Czarna prawda

Zlote klamstwo

W sercu plomienie

Ciern w aksamit otulony

Rani coraz glebiej

Coraz szybciej cisza chlonie

Bukiet wspomnien kolorowych

Nie ma go ...



Toczysz walke

Z jadem co z ust plynie

Czarna prawda

Zlote klamstwo odchodzi

Zostaje czarna prawda
Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły