Wracać wciąż do domu Le Guin
Zmierzch Bogów
Poezja :

„GRANICA”





Przed granicą Antychrysta
Zastukał zgniłym palcem w zardzewiałe wrota
Przegniły głos ukazywał rozczarowanie
Jakby spodziewał się korowodów uwielbienia
Zabrane sumienie zostało zamknięte w cytadeli
Na granicy Antychrysta
Przekrwione oczy wypatrują prześwitu
Przez które może zobaczyć swoje przeistoczenie
Drżące dłonie nie wyglądają już młodo
Nie wyglądały młodo nawet 30 lat temu
Za granicą Antychrysta
Stoi strzęp człowieka
Nie przypomina już szkarłatu dumy
Pomachał sobie na pożegnanie
Nie uratuje go twoja modlitwa

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły