Oczy wszystkich
wciąż są skierowane w kierunku amerykańskiej gwiazdy Emilie Autumn, a tymczasem
za wschodnią granicą niecały rok temu ukazał się debiutancki album młodej, zdolnej piosenkarki Viktoriji Kukule, znanej bardziej pod pseudonimem Vic Anselmo, o której zapewne usłyszymy jeszcze nie jeden raz.
Być może porównanie do Emilie jest trochę na wyrost, ale da się dostrzec podobieństwa u obu pań, szczególnie jeśli chodzi o głos - podobny, równie mocny i czysty. Do tego dochodzi równie piękna, nastrojowa muzyka, choć na pewno mocniejsza i bardziej skupiająca się na brzmieniu gitar, zaś skrzypce są tu raczej małym dodatkiem do niektórych utworów.
Muzyka tworzona przez Vic balansuje pomiędzy alternative, gothic rockiem, a nawet powiedziałabym, że momentami także neo-klasyką czy folkiem. Wokalistka posiada bardzo zmysłowy, a zarazem mocny głos, który równie dobrze sprawdza się w szybkich partiach, jak i wolniejszych. Muszę przyznać, że po przesłuchaniu "Trapped In A Dream" Vic Anselmo zaczęła się znajdować wśród moich faworytek jeśli chodzi o wokal. Jednak głos to połowa sukcesu. Idealnym dopełnieniem utworów jest muzyka raz mocna i szybka, która po chwili może przerodzić się w łagodne i ulotne dźwięki. Zespół nie boi się wykorzystywać żadnych instrumentów, nastrój tworzony jest między innymi przy pomocy gitar zarówno akustycznych, elektrycznych, pianina, a także zostaniemy uraczeni delikatną elektroniką. Całość daje wspaniały bajkowy efekt i przenosi nas do magicznego świata.
Gdy sięgałam po "Trapped In A Dream" nie miałam pojęcia, że zostanę tak mocno oczarowana twórczością Vic Anselmo. Rzadko moją uwagę przykuwają na dłużej podobne projekty, ale ten stał się dla mnie magiczny i na pewno przez długie godziny z moich głośników będzie płynąć muzyka tworzona przez zespół na czele, którego stoi Vic.
Tracklista: