Na płycie pojawią się wpływy z czasów, kiedy biali uczyli się grać rock'n'rolla, ale też odrobinę dekadencji a la lata 80-te zeszłego wieku a także echa
punk rocka z czasów zanim Malcolm McLaren zamienił go w opium dla mas i hard rocka zanim zagarnęła go dla siebie horda upudrowanych pudelków. Masa energii, dobra zabawa i zero nudy, ale też anglojęzyczne teksty dalekie od banału, wszystko okraszone kaskadami klasycznie rockowych solówek i opakowane brzmieniem nowoczesnym, ale unikającym wszelkich sezonowych tricków. Inspiracje od Elvisa do Billy'ego Idola, od AC/DC do Misfits, od Iggy Popa do Social Distortion.