"
Dark Fields Of Pain" to sprawnie zagrany death metal, raczej utrzymany
w oldschoolowej konwencji.
Serpentia postawiła na dość motoryczny i
przejrzysty styl gry, skupiając się raczej na precyzji wykonawczej niż
na komplikowaniu utworów, których jest dziewięć. Muzyka nie jest jednak
łatwa i przyjemna w odbiorze. Głęboki growling pomieszany ze skrzekiem,
dosyć topornie grane riffy z jednostajnie grającą perkusją przywodzą
trochę na myśl wczesne Deicide czy Sinister. Atutem tej płyty są jednak
przyzwoite solówki i bardzo dobre partie basu, które są chyba jedynym
elementem, które wybijają się ponad przeciętność.
No właśnie - "
Dark Fields Of Pain" to nienaganny, ale i niczym
specjalnym nie ujmujący, deathmetalowy krążek. Nie potrafię dokładnie
określić co, ale jest w tej muzyce jakiś element, który czyni ją trochę
mało dopracowaną. Może jest to sposób zmiany tempa, może jest to mało
płynne granie w momentach, gdzie zespół stara się grać bardziej
bezpośrednio.
Serpentia nie trafiła ze swoją muzyką do mojego serca i
nawet pomimo swojej poprawności nie powstrzymała mnie przed wrzuceniem
płytki do lamusa.
Tracklista:
01. The Worst Enemy
02. Consciousness Of The Beyond
03. Waiting For Wings
04. Hospice Of Hope
05. Charity Of Death
06. Extraterrestial Mother
07.
Dark Fields Of Pain08. Neverending Questions
09. Place Where The Souls Are Dying
Wydawca: Metal Mind Production (2003)