Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Sabaton - Heroes

Carolus Rex, Sabaton, Civil War,Joakim Brodén, Pär Sundström, Manowar, Heroes

Nie wiem co się stało i dlaczego, ale po nagraniu uświetnionego wieloma nagrodami „Carolus Rex” się wzięli i się zawinęli. Mowa o aż czterech dotychczasowych członkach Sabaton, którzy stworzyli własny zespół Civil War. Na placu boju zostali tylko Joakim Brodén na wokalu i basista Pär Sundström. Nie dali za wygraną i po skompletowaniu nowego składu powrócili pełni sił z nowym albumem.

 „Heroes” to zbiór dziesięciu opowieści o ludziach, którzy podczas drugiej wojny światowej odznaczyli się szczególnymi osiągnięciami, wyjątkowymi cechami charakteru lub historia sprawiła im niesamowite, zazwyczaj smutne, koleje losu. Wśród nich znajduje się nasz bohater narodowy Witold Pilecki. Nie zawsze są to jednak pojedyncze osoby, a niektóre utwory dotyczą całych jednostek wojskowych. Pieśni są bardzo patetyczne i przebija z nich pragnienie przywrócenia światu pamięci o ludziach, których imiona nie powinny pójść w zapomnienie. Z samych tekstów jednak niewiele się można dowiedzieć. W końcu są to tylko piosenki, a nie biografie. Przydałoby się w uzupełnieniu do tekstu parę słów notki historycznej, niestety niczego takiego nie ma. Pod tytułem utworu jest tylko napisane kogo rzecz dotyczy, a w tle widać flagę kraju, z którego dany bohater pochodził. Dlatego poszczególne tematy trzeba zgłębić samemu. Jeżeli ktoś jednak nie ma na to czasu lub ochoty, a sprawa go interesuje to zawsze może posłużyć się dalszą częścią niniejszego tekstu, w którym postanowiłem przybliżyć zarówno tematykę jak i zawartość muzyczną kolejnych utworów.

Od razu zaczyna się mocno i energicznie, ale od razu też słychać, że Sabaton pozostał całkowicie sobą. Chóralne wstawki, melodyjne śpiewy Joakima i miejsce na ciętą solówkę. Utwór jest szybki i krótki tak jak szybkie i krótkie były naloty Nocnych Wiedźm, czyli złożonego z kobiet pułku lotnictwa ZSRR. Latały na przestarzałych dwupłatowcach z drewna i płótna, dlatego pojawiały się tylko w nocy, bo w dzień byłyby zbyt łatwym celem dla artylerii przeciwlotniczej. Pojawiały się nagle bombardując drugorzędne cele jak stołówki, kantyny i sanitariaty, nękając odpoczywających po działaniach bojowych niemieckich żołnierzy. „Canvas wings of death, prepare to meet your fate. Night bomber regiment 588.”

Spokojniejszy i bardziej podniosły początek wprowadza w niezwykłą historię niemieckiego asa lotnictwa wychowanego na honorowych zasadach lotniczej elity pierwszej wojny światowej. 20 XII 1940 Franz Stigler wystartował by zestrzelić trzeci już tego dnia aliancki samolot. Za ten wyczyn zostałby uhonorowany Krzyżem Rycerskim. Gdy jednak podleciał do poszatkowanej przez artylerię przeciwlotniczą Latającej Fortecy i zorientował się, że ranni piloci nie mają żadnych szans i w dodatku uciekają nie w tą stronę, podleciał z boku i dał znak żeby lecieli za nim. W ten sposób odeskortował ich nad morze i umożliwił powrót do Anglii. Gdy wrócił powiedział, że samolot zestrzelił. Za swój wyczyn niechybnie groziłby mu sąd wojskowy. Co ciekawe obaj piloci spotkali się kilkadziesiąt lat poźniej i zostali przyjaciółmi. Niesamowita historia. „Killing Machine, honour in the skies, B17 flying home.”

Skocznym i przebojowym utworem, z porywającym wokalem i solówkami jest “Smoking Snakes” jak nazywano Brazylijski Korpus Ekspedycyjny, który walczył na froncie włoskim w końcowej fazie wojny. Jest tu mowa o trzech mężczyznach, którzy podjęli się zadania i zapłacili swoją cenę, niestety nie udało mi się ustalić o co dokładnie chodzi, ale jest to jeden z najlepszych utworów na płycie. „Sent over the seas to be cast in the fire…”

Ciężko w paru krótkich zwrotkach ująć wzruszającą i tragiczną historię jednego z największych Polaków. Sabaton ślizgnął się po najważniejszych wątkach jego życia. Witold Pilecki urodził się w głębi Rosji w rodzinie polskich zesłańców. Walczył w wojnie bolszewickiej i kampanii wrześniowej. Podczas okupacji został wyznaczony do karkołomnego zadania przedostania się do obozu zagłady w Oświęcimiu i stworzenia tam siatki ruchu oporu. Z własnej woli dostał się do łapanki i mimo kilku poważnych chorób wypełniał swoje zadanie. Raportował i przesyłał swoje słynne meldunki, a gdy już był bezpośrednio zagrożony dekonspiracją zdołał uciec. Został przeznaczony do stworzenia tajnej organizacji „NIE”, która po wygnaniu Niemców miała zająć miejsce Armii Krajowej i kontynuować walkę z okupantem sowieckim. Dlatego w powstaniu warszawskim ukrywał swoją rangę i do walki zgłosił się jako szeregowiec, na skutek rozwoju sytuacji ujawniając się dopiero w późniejszym okresie. Po wojnie został uwięziony i zamordowany przez komunistycznych zdrajców będących na obcych usługach. „Oh, no. Oh, no. Who knows his name?” Niestety ballada o Witoldzie Pileckim, mimo, że smutna i poruszająca jest jednym ze słabszych utworów na „Heroes”.

Wręcz wesoła i biesiadna jest natomiast pieśń o Audie Murphym, cherlawym chłopaku z Texasu, którego z początku w ogóle nie chciano powołać do wojska. Na froncie okazał się jednak nieprzewidywalny zdobywając najwięcej odznaczeń z wszystkich amerykańskich żołnierzy i osobiście zabijając ponad dwustu czterdziestu Niemców.

„The Ballad Of Bull” to jest już klasyczna ballada i do tego bardzo zła. Brzmi dokładnie jak wszystko co najgorsze w Manowar. Opowiada o australijskim żołnierzu Leslie Allenie, który 30 lipca 1943 roku sam uratował z pod ognia dwunastu rannych ludzi w Nowej Gwinei podczas walk z Japończykami.

„Resist And Bite” to piosenka opowiadająca o oddziale broniącym linii Ardenów w kampanii belgijskiej. Mimo przeważających sił i końcowego zwycięstwa Niemcy odnieśli duże straty oraz opóźnienie, które pozwoliło belgijskim oddziałom schronić się we Francji. Kolejny przebojowy numer z podrywającym z siedzenia wokalem. „We, we will resist and bite, bite hard, cause we are all in sight.”

Lauri Allan Törni zrządzeniem losu był żołnierzem trzech armii. Najpierw bronił Finlandii przed sowietami, następnie walczył z nimi jako żołnierz Wermachtu, a potem jako Larry Thorne służył w siłach specjalnych U.S. Army w Wietnamie. „Soldiers Of 3 Armies” to moim zdaniem największy hicior i najlepszy kawałek na „Heroes”. „Shout! Lauri Törni’s name, a soldier of 3 armies knows the game.”

“Far From The Fame” mówi o jedynym w historii czeskim marszałku Karelu Janoušeku, po wojnie wiele lat więzionym przez komunistów, pozbawionym honorów wojskowych i tytułów naukowych. Żywy i energiczny numer, jeden z lepszych na płycie. „Far, far away from the fame, but we still remember your name.”

Ostatnie dni drugiej wojny światowej. Rzesza stoi w płomieniach. Generał Walter Weck, który wcześniej dostał zadanie obrony Berlina i na skutek rozpaczliwej sytuacji oczywiście nie miał szans mu podołać, przebija korytarz i organizuje przerzut jak największej liczby żołnierzy i ludności cywilnej na drugi brzeg Łaby, aby tylko dostać się do strefy wpływów amerykańskich. Tam na drugim brzegu jest już koniec wojny. „It is not about Berlin, it is not about the Reich, it’s about the men, who fought for them, what peace can they expect?”.

Wojna się skończyła, kolejnym podniosłym akcentem skończyło się też “Heroes”. Jaki jest więc nowy Sabaton? Najprościej powiedzieć, że jest bardzo sabatonowy. Tutaj po prostu nic się nie zmieniło. Nowi członkowie zespołu nawet spodnie odziedziczyli po swoich poprzednikach, kompozytorem i tak zawsze był Joakim. Kolejne wielkoformatowe dzieło tego zespołu na pewno sprawdzonym sposobem  zachwyci dotychczasowych fanów, a pewnie i przysporzy kolejnych. I nie ma w tym nic dziwnego bo muzyka jest dosadna, a otoczka ciekawa i chwytliwa marketingowo. A więc do boju i niezapomnianych wrażeń.

Tracklista:

01. Night Witches
02. No Bullets Fly
03. Smoking Snakes
04. Inmate 4859
05. To Hell And Back
06. The Ballad of Bull
07. Resist And Bite
08. Soldier of 3 Armies
09. Far From The Fame
10. Hearts of Iron

Wydawca: Nulear Blast (1014)

Ocena szkolna: 5

Komentarze
SatansLittleHelper : Ja się z recenzją nie zgadzam ... szczególnie ze sformułowaniami, że...
zsamot : Nie oczekuję wiele, tylko porcji rozrywkowej, lekkiej muzy. Zatem na dniach sp...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły