Nie ma się co czarować - "
Enigma" oryginalnością nie grzeszy, ale Szczecinianie bardzo udanie inspirują się wczesnym Old Man's Child, Mork Gryning czy nawet rodzimą Vesanią. Choć od strony instrumentalnej nie jest to muzyka najwyższych lotów, to nie sposób chłopakom odmówić kreatywnego podejścia do pisania kawałków. Na "Enigmę" trafiło zaledwie sześć utworów, które w sumie trwają ponad 48 minut. Mamy więc do czynienia z rozbudowanymi, wielowątkowymi kompozycjami, w których nuda gości naprawdę sporadycznie, najczęściej, gdy słyszymy monologi jakiegoś narratora, który przewija się tutaj kilkakrotnie.
Na ogromną pochwałę należy się fakt, że chłopaki uzyskali niemal symfoniczne brzmienie bez zbytniego korzystania z instrumentów klawiszowych. Instrumenty brzmią naprawdę mięsiście i jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to nieco płaskie brzmienie werbla, które czasem trochę zabija dynamikę. Zważywszy jednak na fakt, że materiał był wydawany przez zespół, to za to co stworzyli należą się gromkie brawa. "
Enigma" to kawał naprawdę dobrego materiału, który daje pozytywne rokowania na przyszłość tej formacji. Warto obserwować tych chłopaków, bo za 2-3 lata mogą być naprawdę liczącym się zespołem na rodzimej scenie blackmetalowej.
Tracklista:
01. Soul Exile
02. Inner Dystopia
03. Shadow Of Oblivion
04. The Northernmost Journey
05. Afterlife
Enigma06. The Final Light...
Wydawca: płyta wydana przez zespół (2008)