Zespoły mogą zwrócić na siebie uwagę głównie na dwa sposoby.
Oczywiście muzyką jaką wykonują, albo poprzez image, teksty, otoczkę jaką wokół
siebie stworzą. Mindless Self Indulgence idealnie łączy te dwa czynniki na "You'll
Rebel To Anything" tworząc muzykę pełną
szaleństwa oraz kreując skandaliczny, kontrowersyjny wizerunek.
Mindless Self Indulgence krótko mówiąc najczęściej jest określany jako punk. Z drugiej strony czy mamy do czynienia z zespołem stricte punkowym? Zdecydowanie nie. Grupa idealnie łączy takie gatunki jak hip-hop, industrial, electro, punk co daje nam dobrą, szybką i pełną energii mieszkankę znaną pod nazwą industrial jungle pussy punk, używaną przez sam zespół.
Jak na kontrowersyjny zespół przystało jesteśmy uraczeni kontrowersyjnymi tekstami. Tytuły takie jak "Stupid MF (Motherfucker)" czy "Bullshit" mówią same za siebie. Zagłębiać się w teksty nie będę na tak porządnym serwisie jak DP, gdzie demoralizacja porządnych użytkowników jest niewskazana.
Na szczególną uwagę na płycie zasługuje kawałek "Straight To Video" zdecydowanie wyróżniający się na płycie. Z pozoru spokojniejszy, bardziej melodyjny i szybko wpadający w ucho. Nie bez powodu zajmował najwyższe miejsca list przebojów. Jednak większość utworów jest utrzymana w szaleńczym tempie i sprawia wrażenie jakby wokalista chciał jak najszybciej wyrzucić z siebie to co go boli, chociaż i one mają swój specyficzny urok. Oprócz "Straight To Video" moimi faworytami są wymieniony wcześniej "Stupid MF" oraz "Shut Me Up" utwory zdające się najbardziej trzymać spójną całość na płycie.
Mindless Self Indulgence jest jednym z ciekawszych i oryginalniejszych zespołów na scenie. Czemu tu się dziwić, że jak grzyby po deszczu powstają zespoły naśladujące zarówno styl muzyczny jak i image i zachowanie wokalisty. Ale co za dużo to nie zdrowo, sam Mindless Self Indulgence zdaje się z płyty na płytę stawać coraz bardziej nudnym.
Tracklista: