Głównym zarzutem, który mogę skierować w stronę zespołu jest brak nowości.
Lesbian Bed Death podąża drogą wyglądającą jak polskie autostrady, wyeksploatowaną do granic możliwości. Trudno doszukać się powiewu świeżości, czegoś co indywidualizowałoby zespół pod względem muzycznym. "
I Use My Power For Evil" jest typową gothic rockową płytą XXI wieku z damskim wokalem, prostą i ograną linią melodyczną. Nie starczyłoby palców jednej ręki na wymienienie podobnych klonów.
Czasem połową sukcesu płyty jest jeden utwór, który zwraca na siebie uwagę tekstem czy tytułem. I w przypadku "
I Use My Power For Evil" takim kawałkiem jest "Goth Girls Are Easy". Kawałek, który jest wspominany z uśmiechem na ustach. Przede wszystkim dzięki temu utworowi każda początkująca gotka powinna się nauczyć jak powinna wyglądać, aby być "tru".
Pozostając przy temacie tekstów i tytułów, nie wiadomo czy patrzeć na nie z przymrużeniem oka czy traktować jako wyjątkowo mroczną twórczość, szczególnie takie utwory jak "Everybody's Dead", "Vampire Lover" czy tytułowy "
I Use My Power For Evil".
Wokalistka posiada ciekawy głos, ale niestety słychać momentami nieczyste dźwięki, szczególnie gdy stara się wyciągnąć. Mimo to widać, że ma potencjał i przy odrobinie pracy będzie mogła nas uraczyć naprawdę dobrym wokalem.
Reasumując - mamy do czynienia z zespołem, który zmusza nas do patrzenia na gotyk z przymrużeniem oka, który jest idealnym obrazem bandów gothic rockowych, które wyrastają jak grzyby po deszczu, albo zkapelą, która nie potrafi stworzyć czegoś indywidualnego i staje się jednym z klonów. W każdym razie śmierć w łóżku nie urosła do rangi ars moriendi ze względu na walory artystyczne i tego, iż mamy do czynienia, może jak razie, tylko z jedną płytą
Lesbian Bed Death.
Wydawca: Psychophonic Records (2006)