Od razu powiem, że nie jest to tak dobra płyta jak "Coma Of Souls" - ale nie ciężko chyba się tego domyślić. "Extreme
Agression" stanowi swoity pomost pomiędzy surowością i dzikością płyt "Pleasure To Kill" i "Terrible Certainty", co się objawia głównie w
brzmieniu, a kompozycyjnym wyrafinowaniem "Coma Of Souls". Słychać, że
Kreator zaczął bardziej kombinować rytmicznie, praca gitar to już nie
tylko prucie do przodu. W zasadzie w każdym aspekcie widać tu ogromny
progres - riffy solówki, praca sekcji, wokal Petrozzy - wszystko stało
się bardzie wysmakowane, choć nie pozbawione thrashowego ducha. Płyta
przynosi dziewięć kawałków, z czego najbardziej znane to utwór tytułowy
i "Betrayer".
"
Extreme Aggression" to dobra płyta, deklasująca
pierwsze trzy płyty zespołu, ale przyćmiona przez wielką następczynię.
Z perspektywy czasu razi trochę płaskie i suche brzmienie, które trochę
zabija moc muzyki, ale nie zabija thrashowego ducha, który jest tu
obecny.
Tracklista:
01.
Extreme Aggression02. No Reason To Exist
03. Love Us Or Hate Us
04. Stream Of Consciousness
05. Betrayer
06. Don't Trust
07. Bringer Of Torture
08. Fatal Energy
Wydawca: Noise Records (1989)