"
Out To Every Nation" przynosi dziesięć utworów
balansujących na pograniczu
hard rocka i heavy metalu. Lande jednak nie
zdołał uciec od korzeni i płyta jest przesiąknięta estetyką zespołów, w
których udzielał się wcześniej. Jest więc tu całkiem sporo ciężkich
riffów i symfonicznych wstawek. Od strony instrumentalnej jest to
naprawdę dobre granie, umiejętnie łączące nowoczesność z rockową
klasyką.
Materiał na tej płycie wydaje się być bardzo
przemyślany, ale niestety nie ma on podstawowej cechy jaką powinna
zawierać dobra rockowa płyta - nie ma tego rockowego pazura. Ja w tych
dziesięciu utworach nie wyczuwam krzty ognia, czegoś co powinno porwać.
Solówki SA oszczędne i sporadyczna, a i riffy pozbawione są dynamiki.
Sam Lande nie ratuje tej płyty przed jej przeciętnością. Słucha się
tego obojętnie, a w gruncie rzeczy rzadko nawet się do tych kawałków
wraca. Niestety Lande stał się niewolnikiem własnego stylu - i w tej
sferze potrafi pisać muzykę - szkoda jednak, że stworzenie czegoś
innego sprowadza się do wykorzystywania tych samych schematów.
Tracklista:
01. Young Forever
02.
Out To Every Nation03. Something Real
04. Living With Wolves
05. Vision Eyes
06. One Day We Will Put Out The Sun
07. Behind The Clown
08. Rock Spirit
09. Through Day And Night
10. When Angel Wings Were White
11. Big (Bonus Track)
Wydawca: AFM Records (2004)