Zdecydowanie bliżej było
Isis wtedy do Mastodona i generalnie
mathcore'a. Krążek zawiera siedem utworów z czego aż cztery są
instrumentalne. Muzyka jest chaotyczna, agresywna, posiadająca brudne
brzmienie - zupełnia jak "Lifesblood" Mastodona. Różnica pomiędzy
Isis
a Mastodon była jednak taka, że w przypadku Mastodon pomysły zmierzały
w jakimś kierunku. Tutaj niestety jedyne co odczuwam to dyskomfort.
Wrzaskliwy, agrsywny wokal i mocno przesterowane gitary powodują, że
materiał jest mało selektywny.
"
The Red Sea" to wydawnictwo
pełne zgrzytów, miejscami wręcz noisowe, które na pewno nie będzie
przyjemnym doświadczeniem. Patrząc jednak na obecną twóczość formacji
trzeba powiedziecć że postęp jest ogromny. Omawiane wydawnictwo
skierowane jest raczej dla ciekawskich, kolekcjonerów i maniaków
gatunku. Nie polecam go jednak tym, którzy liczą, że dzieki niemu
polubią zespół.
Tracklista:
01. Charmicarmicarmicat Shines To Earth
02. The Minus Times
03. Red Sea
Wydawca: Second Nature (1999)