Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin
Relacje :

Ethno Port - Stare Koryto Warty, Poznań (12-14.06.2009)

W dniach 12-14 czerwca w Korycie Warty odbył się festiwal Ethno Port Poznań, organizowany przez Centrum Kultury Zamek. Obok wybitnych postaci sceny world music uczestnicy drugiej edycji festiwalu mieli okazję obejrzeć występ także naszej rodzimej grupy Żywiołak. Trzeba przyznać, że koncert tego zespołu, traktującego w swojej twórczości z niemałym dystansem i przymrużeniem oka tradycje przedchrześcijańskie, był ciekawym akcentem, zgrabnie wkomponowującym się w ramy tego wydarzenia muzycznego.
Ponadto paradoksalnie pomimo ciężkiej oprawy muzycznej (użycie perkusji czy gitary basowej) był zespołem łatwo podrywającym przybyłych widzów do pląsania. A wszystko dzięki wykorzystaniu wpadających w ucho melodii ludowych, które Żywiołak dodatkowo w sferze tekstowej  przedstawia w krzywym zwierciadle, bez pozbawiania ich folkowej magii.

W efekcie ten heavy-folk, hard-folk czy folkmetal, nie pozostał obojętny zgromadzonym pod sceną widzom. Sporo osób poddało się jego żywym melodiom - można było zaobserować jednostki, pary i grupy podrygujące albo wręcz plasające w takt muzyki. Moją uwagę zwróciła pewna "białogłowa" pod sceną, tańcząca w wianku z (zerwanych chyba specjalnie na tę okazję?) mleczy (Swoją drogą, ciekawe czy po koncercie bardziej odwodniona była owa fanka czy kwiatki?). Nieopodal można bylo dojrzeć mężczyznę wzbijącego tumany kurzu bosymi stopami - tak zaangażował się w koncert i taniec! A tańczyć było przy czym. W repertuarze pojawiły się takie utwory jak: "Ballada o Głupim Wiesławie", "O Janie Sobótkowym", "Czarodzielnica", "Wiły" czy "Idzie Maciek". Natomiast kawałkiem, który na dobre rozbujał publikę była "Epopeja Wandalska" (czyżby nazwa mówiła sama za siebie?).

Zespół aż trzy razy powracał na scenę, ponieważ publiczność (mimo iż nie tak liczna jak na późniejszych koncertach tego dnia festiwalowego) żywo domagała się bisów. Pierwszym z nich była Psychoteka, która tylko utrzymała przybyłych w ekstazie pląsów, a drugim - pożegnalnym i ustępującym miejsca kolejnym wykonawcom festiwalowego wieczoru - było Oko Dybuka. Trzeciego bisa już nie było, a szkoda, bo występ Żywiołaka mógł trwać, tak jak w ostatnim zagranym utworze, "od nocy do ranka".

http://www.darkplanet.pl/modules.php?name=usergallery&op=show_photo&id=71638
Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły