"
Individual Thought Patterns" różnił się od poprzednich wydawnictw z jednego względu -
Schuldiner po raz pierwszy pozwolił muzykom umaczać palce w kompozycjach. Jeszcze w trakcie nagrań do tego album lider zapowiadał, ze poszeł jeszcze dalej z pomysłami szukając inspiracji w rocku progresywnym.
Schuldiner sam był zdziwiony poziomem skomplikowania swoich partii gitar. Mało tego -
Hoglan uparł sie aby w każdej zwrotce było jakieś solo perkusyjne. Mając tak postawioną sytuację -
Hoglana dewastującego zestaw perkusyjny i Andy LaRocque grajacego w charakterystycznym dla siebie stylu nie pozostało
Schuldinerowi nic innego jak dać wolną rękę Steve
DiGiorgio, aby nagrać najbardziej niszczące partie basu w karierze. I co mogło wyjść z tego wszystkiego ?
Piąty album
Death to instrumentalne monstrum zamknięte w 10 dosc krótkich numerach. W porównaniu do dość spójnego materiału jakim był "Human", "Individual ..." jawi się jako nonszalancki jamming czterech genialnych muzyków. Ale to tylko pozory. Po tymi z pozoru chaotycznymi kompozycjami kryją sie świetnie zagrane melodie oraz kapitalne, chwytliwe harmonie. Najważniejsze jest jednak to, że pod każdym z utworów leży konkretny pomysł, a więc nie ma tu mowy o pitoleniu dla samego pitolenia.
Moim zdaniem "
Individual Thought Patterns" to krok naprzód w porównaniu do "Human" jeśli chodzi zarówno o stopień progresji, jak i wartość instrumentalną. Nawet nieco niewyraźny wokal
Schuldinera nie waży na fakcie, że jest to chyba szczytowe osiągnięcie
Death. Ja jednak powiedziałbym, ze jest to kwintesencja styli czterek geniuszy instrumentalnych, którzy potrafili znaleźć wspólne poletko do stworzenia dzieła jedynego w swoim rodzaju.
Tracklista:
- Overactive Imagination
- In Human Horm
- Jealousy
- Trapped In A Corner
- Nothing Is Everythin
- Mentally Blind
- Individual Thought Patterns
- Destiny
- Out Of touch
- The Philosopher
Wydawca: Relativity Records (1993)