Tutaj chciałbym jednak przestrzec przypadkowych słuchaczy. Jeśli szukasz terkoczących centralek, gitarowych galopad i kaskaderskich solówek, to wróć! Ten album nie jest dla ciebie. Znajdziesz tutaj chłód, mrok i pustkę oraz gitarowy monolit ciężki jak ruski walec a chropawe zawodzenia zza grobu zmrożą twoje kości. "
Buried Death" nie zna litości.
Album zawiera 8 kawałków skondensowanej śmierci, stylistycznie zbliżonej do wyziewów Autopsy oraz Corrupted. Szczególnie podoba mi się tutaj rytm, a raczej stomp, jednostajny i monotonny, nadaje produkcji rytualny charakter. Resztę uzupełnia ściana gitarowego zgiełku tak nisko strojonego że przyprawia o mdłości. Na szczególną uwagę zasługują tutaj utwory "Altars In Gore" oraz tytułowy "
Buried Death". Istny ołów. Prymityw i siła płynąca z tego albumu dała mi ukojenie po setkach podobnych do siebie albumów cyber-tech-metalowych, a w przeciwieństwie do nich album podnosi spójna konstrukcja zgrana na żywo w studiu.
Dobry
death metal połączony z elementami sludge jest dosyć charakterystyczny dla japońskiej sceny, która obfituje w wiele dobrych zespołów, które do muzyki niechętnie wykorzystują nowinki technologiczne, a wręcz przeciwnie, starają się uchwycić nową formę w klasycznym instrumentarium. Polecam i rekomenduję.
Tracklista:
01. Under The Stench
02. Buried Death
03. Cadaver Blood
04. Altars In Gore
05. Mortification To Ruin
06. Deadly Sinners
07. Pugatorial Madness
08. The Frozen Styx
Wydawca: 20 Buck Spin (2008)