Artrosis nie nagrał tym razem płyty łatwej w odbiorze, nie powielił sprawdzonych schematów, lecz udał się w mroczne i oniryczne rejony. Odszedł nieco od melodyczności i postawił na siłę ekspresji. Utwory nie zapadają tak łatwo w pamięć, jak na poprzednich płytach. Poza "Kolej Rzeczy?" i "Codzienność" próżno tu szukać chwytliwych melodii, przy których można spokojnie odpłynąć.
"
Melange" to taka swoista "mieszanina" niepowtarzalnych i charakterystycznych brzmień, które przyprawiają o odczucie odrealniena i wciągają w swój wewnętrzny świat. Mroczne i niepokojące dźwięki próbują wydostać się gdzieś z oddali i "omamić" słuchacza. Jak dołożymy do tego jeszcze wielowymiarowy wokal Medeah, to uzyskujemy efekt bardzo zadowolający. Medeah nie opiera się na jednej konwencji śpiewania, ale używa swojego cudownego głosu w bardzo różnorodny sposób. Chwilami jest bardziej rockowo i drapieżnie, w innych miejscach znów onirycznie i hipnotyzująco.
Nie jest patetycznie, słodkawo i symfonicznie - jak na pierwszych płytach zespołu, ale widocznie taka "kolej rzeczy", że
Artrosis cały czas poszukuje swojej drogi i nie pozwala nam przyzwyczaić się do jednej konwencji. I właśnie ta różnorodność i to połączenie gotyckich, rockowych i eletronicznych brzmień sprawia, że o "
Melange" trudno zapomnieć.
Tracklista:
01. Kolej Rzeczy?
02. Bez Złudzeń
03. Mało Słów
04.
Melange05. Codzienność
06. Gdzieś Pomiędzy
07. Twoja Otchłań
08. Angemel
09. Wiem
10. Spełnione Dni
11. Impre Sjon
Wydawca: Metal Mind Productions (2002)