Na przestrzeni dziejów różne było moje podejście do Guns N’ Roses. Jako jedenasto, dwunastolatek słuchało się Gunsenów. Potem, gdy już byłem złym metalowcem i wszystko co nie było death, doom i black to była lipa i padaka, odszedłem od nich tak jak od wielu innych „słabszych” zespołów, a to że miałem kiedyś na ścianie plakaty Axla to był dla mnie raczej powód do wstydu. Później, z biegiem lat zacząłem wracać do klasyki i kanonów heavy metalu i rock n’ rolla. Wróciłem także do Guns N’ Roses. Dziś, gdy wszelkie takie ustosunkowywania wydają się być bardzo odległe i jakże dziecinne, sięgam sobie po tą płytę, żeby po prostu posłuchać muzyki i... nie mogę wyjść z podziwu. (Więcej)
Wysłany przez: WUJAS
Zaakceptowane przez: Teufel
Wysłano:
14 listopada na półkach sklepowych znajdzie się pierwsze solowe DVD Slasha zatytułowane "Made In Stoke 24/7/11". Jest to zapis koncertu, który odbył się 24 lipca tego roku w miejscowości Stoke On Trent - miejscu, gdzie Slash dorastał. Występ był częścią trasy promującej ostatni solowy krążek gitarzysty zatytułowany po prostu "Slash". Za mikrofonem stanął Myles Kennedy z formacji Alter Bridge. Podczas koncertu zespół wykonał solowe utwory Slasha oraz klasyczne kompozycje z repertuaru Guns'n'Roses i Velvet Revolver. Dodatkowo na DVD znajdą się wywiady z Mylesem Kennedym i Slashem. (Więcej)
Wysłany przez: amorphous
Zaakceptowane przez: verdammt
Wysłano:
W pierwszych dniach lutego na rynku muzycznym ukaże się specjalna edycja debiutanckiego solowego albumu legendarnego gitarzysty - Slasha. Album zatytułowany po prostu "Slash" swoją premierę miał w kwietniu 2010 roku, będzie teraz w nowej ekskluzywnej edycji CD+DVD. Płytę CD
wzbogacono o 3 utwory akustyczne, a na krążku DVD znalazł się wywiad z
Slashem, dokument o powstawaniu płyty, utwory w wersjach akustycznych
oraz teledyski artysty. Premiera wydawnictwa przewidziana jest na 7
lutego.
(Więcej)
Wysłany przez: Angelwing
Zaakceptowane przez: Harlequin
Wysłano:
Wes Craven to postać znana szerokiemu
gronu fanów kina grozy. Wymieńmy chociażby takie tytuły jak
"Ostatni dom po lewej", "Wzgórza mają oczy",
czy wreszcie chyba najbardziej znany - "Koszmar z ulicy Wiązów",
a od razu skojarzymy tego niepozornego człowieczka, który w latach
70. i 80. przeraził swymi obrazami sporą grupę kinomaniaków,
zresztą do wtóru z Tobe'em Hooper'em ("Teksańska masakra piłą
mechaniczną", "Poltergeist", "Miasteczko
Salem"), z którym przez jakiś czas rywalizował. Niezależnie
od ich osobistych relacji, wyścig trwał nie na żarty, zaś
wygłodniali smakosze horrorów, co kilka lat zacierali rączki na
kolejne dzieła, które z perspektywy czasu uchodzą za klasyki
gatunku. Dziś o jednym z nich - wspomnianym wyżej "Koszmarze
z Ulicy Wiązów". (Więcej)
Wysłany przez: Gorg666
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Jeden z najbardziej charakterystycznych, nie tylko ze względu na image, gitarzystów globu - Slash (ex Guns'n'Roses, Velvet Revolver) zdecydował się na rozpoczęcie solowej kariery. Wydawnictwem symbolicznie otwierającym "nową drogę życia" muzyka będzie jego pierwszy samodzielny album zatytułowany po prostu "Slash". Na płycie aż roi się od specjalnych gości: Dave Grohl, Fergie (The Black Eyed Peas), Ian Astbury, Chris Cornell, Rocco DeLuca, Myles Kennedy, Kid Rock, Lemmy Kilmister (Motörhead), Adam Levine (Maroon 5), Duff McKagan (Velvet Revolver), M. Shadows (Avenged Sevenfold), Ozzy Osbourne czy Iggy Pop. O muzyczną oprawę materiału, prócz Slasha oczywiście, zadbali basista Chris Chaney (Jane's Addiction) oraz perkusista Josh Freese (A Perfect Circle, Nine Inch Nails). (Więcej)
Wysłany przez: Void
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
"Droga Bez Powrotu" (lub "Wrong Turn", jak kto woli) to kolejny mający nas porazić swym okrucieństwem i zmrozić do szpiku kości amerykański film ostatnich lat. Szkoda, że zamiast zapowiadanej rewelacji otrzymaliśmy kolejny standardowy i aż eksplodujący znanymi już schematami film. Na poprawę nastroju nie wpływają nawet 3 główne bohaterki, które w porównaniu do innych produkcji wrzucanych w szufladkę opatrzoną napisem "thriller" są prawdziwymi pięknościami. Cóż jednak z tego skoro po pierwszych 15 minutach filmu możemy z łatwością przewidzieć, co będzie działo się dalej. Tak czy owak każdy film zasługuje na swoje 5 minut nawet tak słaby jak "Droga Bez Powrotu", poświęćmy mu je, zatem. (Więcej)
Wysłany przez: ketzer
Zaakceptowane przez: Void
Wysłano:
Poprzednia Następna