Kwintet wykonał spory krok do przodu w kierunku rozbudowania i
urozmaicenia swojej muzyki. Dziesięć utworów tu zawartych jest
świadectwem rozwoju tej grupy. Przede wszystkim muzycy zwolnili tempo,
gdyż jedynymi naprawde szybkimi numerami "Disciples Of The Watch" oraz
"Into The Pit" będący takim bezpośrednim kopem w morde. Pozostałe
kawałki cechują się wiekszą ilością harmornii w riffach oraz wiekszą
klarownością niż miał to miejsce na debiucie. Zwraca uwagę
obszerniejsze wykorzystanie gitar akustycznych czy w ogóle spokojnych
fragmentów. mamy tu aż dwa instrumentalne utwory - "Hypnosis" i
"Musical Death (A Dirge)", z których ten drugi to utwór naprawdę
pierwszej klasy! Duet Skolnick.Peterson jeszcze bardziej określił swój
styl, a i Chuck Billy spiewa w sposób mniej chaotyczny.
Są
jednak rzeczy, które powodują nieładny grymas na twarzy przy słuchaniu
tego wydancictwa. Pierwszą z nich jets okrutnie garażowa brzmienie,
chyba jeszcze gorsze niz na debiucie. Muzyka ewidentnie traci przez to
na mocy i zadziorności. Zupełnie niepotrzebnym zabiegiem było takze
zamieszczanie coveru Aerosmith "Nobody's Fault", który w ogóle nie
pasuje do reszty utworów. Nieciekawie tez wypada "The Preacher" z
piskliwym a la Halfordem wokalem Billy'ego. Są do zdecydowanie dwa
najsłabsze punkty tej płyty.
Pomimo swoich niedoskonałości,
"
The New Order" nalezy ocenić pochlebnie, jako znaczący krok w rozwoje
zespołu. Spora ilośc elementów akustycznych nadaje temu wydawnictwu
specyficznego, mrocznego nastroju, który można uznać tylko za atut.
Tracklista:
01. Eerie Inhabitants
02.
The New Order03. Trial By Fire
04. Into The Pit
05. Hypnosis (Instrumental)
06. Disciples Of The Watch
07. The Preacher
08. Nobody's Fault (Aerosmith Cover)
09. A Day Of Reckoning
10. Musical Death (A Dirge) (Instrumental)
Wydawca: Atlantic Records (1988)