Recenzje : Spiral Architect - A Sceptic's Universe

Spiral Architect, A Sceptic's Universe, progressive metal, technical metalSpiral Architect - zespół, a raczej projekt, który wydając jeden jedyny album w 2000 roku, teraz jest uznawany za absolutną legendę, a sam album za niedościgniony wzorzec techmetalu.
W nagraniu "A Sceptic's Universe" wzięli udział muzycy na codzień udzielający się w zespołach blackmetalowych: Oyvind Haegeland (wokal, Lunaris, Manitou), Steinar Gundersen (gitara elektryczna, Satyricon), Kai Gornitzka (gitara elektryczna), Lars Norberg (gitara basowa, Satyricon) i Asgeir Mickelson (perkusja, Borknagar, Vintersorg). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ci muzycy zarejestrowali w studio 40 minut maksymalnie pokręconej i ultratechnicznej muzyki. Ośmielę się stwierdzić, że jest to najbardziej techniczny album jaki dane mi było usłyszeć. Stylistycznie jest to połączenie techniki Watchtower, psychodelii i nastroju Psychotic Waltz i głębi Cynic.

Osoba niezaprawiona w słuchaniu techmetalu, może odnieść wrażenie, że każdy muzyk gra sam dla siebie, a utwory sprawiają wrażenie niespójnych. Ale właśnie - to jest tylko wrażenie! Każda z 9 kompozycji jest przemyślana i zbudowana tak, aby  ukazywała genialne umiejętności muzyków, a jednocześnie nie zabijała nastroju poszczególnych utworów. Nastrój każdego z utworów jest inny - od ultraszybkich, zagmatwanych do granic możliwości, do spokojniejszych, bardziej wysublimowanych dźwieków. Nie sposób jest jednak nie podziwiać Vaiowskich solówek Gundersena, rozszalałego basu Norberga (ten album zawiera chyba najlepsze partie basu jakie w życiu słyszałem) i finezyjnej, opartej na nieparzystych rytmach, genialnej grze Mickelsona. Wokalista ze swoją głęboką barwą i manierą przypomina genialnego Buddy'ego Lackeya z Psychotic Waltz.

Niesamowite jest to, jak zespół operuje podziałami rytmicznymi, jak w 5-6 minutach potrafi zamknąć tysiące różnorodnych dźwięków i nadać każdemu z utworów treść. Gorąco zachęcam do zapoznania się z tym albumem, a kolekcjonerom polecam jego zakup.

Wydawca: Sensory Records (2000)

Wysłany przez:
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:

Dyskusja na temat artykułu:
Harlequin
2006-08-14
Słyszał to ktoś może ??
BarTolmai
2006-08-14
no ba. sluchalem ich rowno rok temu, siedzialem wtedy w Ipswich i znajomy przytasz...
Harlequin
2006-08-14
No to fajnie !!! Ja jak pierwszy raz usłyszałem "Insect" wytrzymalem całe pół...
5 123245

Podobne Artykuły