Już "Into The Everflow" pokazał, że muzycy
fascynują się klimatycznym graniem i nie boją się wykorzystywać
klawiszy. "
Mosquito" okazało się albumem, który w całości zawiera
materiał utrzymany właśnie w tej klimatycznej konwencji. Próżno więc tu
szukać thrashowego łomotu znanego z debiutu, czy sabbathowych riffów
znanych z drugiego krążka. Trzecie wydawnictwo Amerykanów to ugłaskane,
aczkolwiek zimne granie. Byłbym skłonny nazwać to granie gotyckim, gdyż
sposób wykorzystania instrumentów klawiszowych, bardzo mętne i mało
porywające melodie oraz prosta konstrukcja kawałków nasuwają pewne
skojarzenia z klasycznymi reprezentantami gatunku - tyle, ze Psychotic
Waltz w tym wcieleniu gra trochę ciężej i jest zdecydowanie mniej
przekonywujący.
Osobiście uważam, że omawiane wydawnictwo jest
ogromnym rozczarowaniem - to nie jest ten sam zespół, który tchnął
liryczną nutę w thrash metal. "
Mosquito" to po prostu bardzo nudny
krążek i nieudany eksperyment.
Psychotic Waltz w "gotyckim" wcieleniu
jest nieprzekonywujący i nie polecam tych nagrań nawet fanom
klimatycznego grania.
Tracklista:
01.
Mosquito02. Lovestone Blind
03. Haze One
04. Shattered Sky
05. Cold
06. All The Voices
07. Dancing In The Ashes
08. Only Time
09. Locked Down
10. Mindsong
Wydawca: Bullet Proof (1994)