Od razu zasygnalizuję, że "
2" jest najlepszym (!) jak dla mnie progmetalowym albumem jaki kiedykolwiek został nagrany! Każda z ośmiu instrumentalnych kompozycji jest inna, bardzo dojrzała, przemyślana, jednocześnie zostawiająca miejsce na popisy instrumentalne pierwszej klasy. Słuchając tego albumu od dobrych pięciu lat doszedłem do wniosku, że tytuły utworów idealnie oddają ich nastrój, a słuchając kolejnych partii instrumentalnych możemy śledzić osiem muzycznych opowieści. To jest właśnie wyznacznik geniuszu kompozycyjnego. Obok spokojnych momentów, mamy piękne pejzaże, jak i gonitwy instrumentalne, zabawę rytmem (coś w stylu Meshuggah, ale 10 razy szybciej i czyściej) jak i stylami - jest tu wiele jazzowych wstawek, odrobina fusion, dużo akustyki, trochę elektroniki, znalazło się nawet miejsce na partie akordeonu w jednym utworze. Dodam jeszcze, że płyta jest okraszona bardzo dobrym brzmieniem. Czy można chcieć czegoś więcej?
Wydawca: Elektra Records (1999)