Recenzje : Faith No More - Angel Dust

Faith No More, Angel Dust, alternative rock, hard rock, funk rock, fusion rockMagnum Opus Faith No More - tak można powiedzieć o "Angel Dust". Drugi album nagrany z Mike'm Patonem jest w zasadzie kwintesencją stylu tej formacji, ale zarazem tworem, bezczelnie łączy gatunki ze sobą niepokrewne.
Przede wszystkim trzeba zaznaczy, że płyta ma fantastyczne brzmienie, tak jak przystało na album o ogromnym komercyjnym potencjale. Przechodząc do zawartości muzycznej to jest to prawdziwy geniusz. Nie wiem co mam napisać zbytnio, gdyż każdy utwór jest tutaj inny i co innego prezentuje. Są naleciałości popu, rapu, alternatywy, thrashu, funka, rocka, country, crossover - generalnie wszystkiego. Poza tym praktycznie każdy kawałek to potencjalny hit, poczynając od drapieżnego, lekko fundującego "Land Of Sunshine", przez bardziej metalowy "Caffeine", nawiązujący trochę do Red Hot Chili Peppers, ale bardziej posępny "Midlife Crisis", pseudokabaretowy "RV", ciężki i agresywny, lekko industrialny "Smaller And Smaller", szalenie elektyczny "Everything Ruined", thrashowo-industrialny "Malpractice", odrobinę alternatywny "Kindergarten", fundujący "Be Aggressive" z chórkami dziecięcymi, delikatny, rapowany "A Small Victory", przesycony elektroniką "Crack Hitler", rozbudowany "Jizzlobber" czy po wieńczący płytę "A Midnight Cowboy" nawiązujący estetyką do muzyki westernów. Jak widać - ogromna przekrojowość gatunkowa a każdy ze wspomnianych kawałków prezentuje naprawdę wysoki poziom. Ogromnym atutem tego wydawnictwa są klawiszę, dzięki którym kawałki te zyskały bardzo wiele - z jednej strony burzą one standardowa konwencją, a z drugiej nadają tej muzyce zupełnie innego wymiaru.

Nie mam wątpliwości, że "Angel Dust" to płyta genialna, gdyż ja się okazuje nie trzeba tworzyć niezrozumiałej awangardy, ale muzyka łamała bariery. Nie bez powodu mówi się o Faith No More, ze to najbardziej eklektycznie grający zespół, pod czym się podpisuje wszystkimi łapkami. Obowiązkowa pozycja na półce, gdyż jest to jedne z najlepszych albumów jakie kiedykolwiek powstały.

Tracklista:

01. Land Of Sunshine
02. Caffeine
03. Midlife Crisis
04. RV
05. Smaller And Smaller
06. Everything's Ruined
07. Malpractice
08. Kindergarten
09. Be Aggressive
10. A Small Victory
11. Crack Hitler
12. Jizzlobber
13. Midnight Cowboy

Wydawca: Slash/London Records (1992)

Wysłany przez:
Zaakceptowane przez: verdammt
Wysłano:

Dyskusja na temat artykułu:
amorphous
2008-06-17
Kolejny album, ktory nie powinien przejśc bez komentarza. Something "must have"....
Lady_Margolotta
2008-06-17
ale o "album of the year" też nie zapominajmy, bo sposób w jaki rozpoczyna się...
horseman
2008-06-18
Także zgodzę się z recenzją. W Faith No More podoba mi się najbardziej...
5 123245

Podobne Artykuły