Tym problemem jest pierwsza część albumu. Pierwsze cztery numery wieją nieziemska nudą. Niby jest to nowoczesne granie pełne groovu, ale brakuje mi w tych numerach mocy i spontaniczności. Te piosenki były tak niemrawe, że miałem ochotę wyłączyć odtwarzacz.
Impreza rozkręca się dopiero przy utworze nr 5. "Insomnia Revised/H.B. Woodrose" choć może i przypomina modernmetalową balladę, to poraża naprawdę dobrymi melodiami i dramaturgią. W końcu w grze
Chain Reaction słychać wigor z pasją, której nie było w pierwszych numerach na płycie. Na całe szczęście ten utwór nie jest jedynym chlubnym wyjątkiem.
"Projecting.AM" zalatuje bardzo udaną podróbką metalcore'a, "No Logo" czaruje mocarnymi, wgniatającymi w ziemię riffami i grungowym, posępnym nastrojem, zaś "When Road & Booze Collide" to niemal nuta rodem z Volbeat - skocznie, dynamicznie i przebojowo. Te dźwięki już na pewno nie leżały obok Machine Head, co świadczy tylko o tym, że muzycy
Chain Reaction systematycznie poszerzają wachlarz inspiracji o zespoły z kręgu tych bardziej przyjaznych dla ucha, co w tym wypadku wychodzi na znaczny plus.
Cieszy mnie fakt, że muzycy
Chain Reaction się rozwijają i z teoretycznie tandetnych schematów potrafią stworzyć naprawdę intrygujące melodie i utwory. Szkoda jedynie, że płyta trzyma nierówny poziom i obok utworów bardzo dobrych są też słabe. Tym większy minus, że te gorsze utwory są na początku płyty, kiedy to muzyka ma słuchacza porwać. "
Cutthroat Melodies" okazuje się więc być bombą o mocno opóźnionym zapłonie. Płyta sama w sobie jest przeciętna, ale to co grupa pokazuje w tych odważniejszych momentach, gdy ucieka w rejony bardziej eksperymentalne i wszechstronne nakazuje patrzeć na przyszłość Warszawiaków przez różowe okulary.
Tracklista:
01. Twinge
02. Prime Integers
03. God Lives Too Long
04. Elder Thrived
05. Insomnia Revised / H. B. Woodrose
06. Class "A" Prisoner
07. Projecting. AM
08. No logo
09. When Road 'n Booze Collide
10. Intra Vires
11. Even if
Wydawca: Kolony Records (2010)