Dziesięć kawałków tu zamieszczonych pokazuje, że muzyka zespołu
okrzepła. W dalszym ciągu obcujemy z post punkiem, co nie powinno
zaskakiwać, ale materiał wydaje się być bardziej spójny i przemyślany.
Teraz mogę powiedzieć, że mamy do czynienia z piosenkami, a nie luźnymi
pomysłami. Dominują raczej stonowane kawałki, pozbawione punkowej
dzikości, ale uważam, że jest to ogromnym plusem. Z rozbrykanych
chłopaków powoli krystalizuje się przyzwoita postpunkowa kapela.
Jednakże
w dalszym ciągu muszę zarzucić zespołowi, iż nie ma swojego asa w
rękawie - tego czegoś co wyróżniałoby ich z tłumu. "Burning From The
Inside" to album o wiele lepszy od poprzedniego, ale nie na tyle dobry,
aby porywał lub zachęcał do częstszego słuchania. Mam wrażenie, ze na
tym etapie działalności płyta ta przypadłaby do gustu jedynie fanom
tego typu grania.
Tracklista:
01. She's In Parties
02. Antonin Artaud
03. Wasp
04. King Volcano
05. Who Killed Mr. Moonlight
06. Slice Of Life
07. Honeymoon Croon
08. Kingdom's Coming
09.
Burning From The Inside10. Hope
Wydawca: A & M Records (1983)