OD AUTORKI:Niniejszy tekst jest trzecim - po “TragiFarsie socNIErealistycznej” i “TragiFarsie 59 lat później” - dramatem mojego autorstwa ze Zdzisławem Baumfeldem w roli głównej. Tym razem akcja utworu powraca do roku 1948 i ukazuje wydarzenia, które mają miejsce dosłownie kilka minut po wypadkach opisanych w części pierwszej. Punktem wyjścia są słowa, które główny bohater (skądinąd funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa) wypowiedział pod koniec “TragiFarsy socNIErealistycznej”: “Słuchajcie, obywatele! Skoro już pogrążyliśmy się w zbiorowej żałobie, to może byśmy zorganizowali małą stypę ku pamięci Mruczka? (…) Towarzyszu Fulgencjuszu - lećcie po ‘wodę ognistą‘! I zaproście kogoś do towarzystwa!”.Utwór, chociaż humorystyczny, jak zwykle porusza poważną tematykę, a nawet stawia Czytelnika przed kilkoma trudnymi pytaniami związanymi z etyką i moralnością. Istotne problemy są w nim nakreślone bardzo delikatnie, więc to od Odbiorcy zależy, czy zechce się nad nimi głębiej zastanowić, czy nie. Głównym celem sztuki teatralnej jest jednak rozrywka oraz wyśmiewanie postępowania niektórych komunistów (pamiętajmy, iż akcja dramatu rozgrywa się w okresie stalinizmu, czyli wczesnego PRL-u). Pozdrawiam i zachęcam do lektury!Natalia Julia NowakP.S. Utwór “TragiFarsa 3. Skandal stulecia”, chociaż dłuższy od “TragiFarsy socNIErealistycznej”, powstał w rekordowo szybkim tempie. Może trudno w to uwierzyć, ale pisałam go przez 2 dni - 17 i 18 czerwca 2010 roku. Dla porównania, “TragiFarsa socNIErealistyczna” powstawała od 16 do 22 kwietnia (łącznie 7 dni), a “TragiFarsa 59 lat później” od 21 do 23 maja (łącznie 3 dni). (Więcej)
Rzecz o mega kontrowersyjnym i prowokacyjnym ruchu artystycznym UnPop Art (Sztuka NiePop), znanym z makabrycznych oraz obrazoburczych projektów. Tylko dla dorosłych! (Więcej)