Malchus, DidymosNajgorzej jest radośnie zapuścić płytę, która na dodatek obiecująco się zaczyna i dopiero w połowie trzeciego kawałka stwierdzić, że coś chyba jest nie tak jak być powinno. Bezczelnie muszę stwierdzić, że takiej karykatury metalu to ja dawno nie słyszałam. To jakby Britnej śpiewała o szatanie i podcinaniu żył. (Więcej)

Wysłany przez: Ev
Zaakceptowane przez: Void
Wysłano:

Dyskusja na temat artykułu:
Dreamen
2010-07-22
Muzyka wtórna, nudna i całościowo ani trochę nie zachęcająca do dals...

Poprzednia Następna

Podobne Artykuły