The 11th Hour – doom metalowy projekt Eda Warby’ego
(perkusja, gitary, bass, wokal, programowania), członka grup takich jak Gorefest, Demiurg, Hail
of Bullets, Ayreon, wyda swój drugi album „Lacrima Mortis” 27 stycznia 2012
poprzez Napalm Records. Siedem kawałków, które znajdą się na „Lacrima Mortis” tematycznie będzie oscylować
wokół śmierci, straty i smutku.
(Więcej)
Wysłany przez: Vlaad
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Na oficjalnej stronie holenderskiego Gorefest podano krótką informację o tym, że grupa kończy działalność. Muzycy uznali, że ich ich podróż w tym kierunku dobiegła końca. Przypomnijmy, że grupa rozpadła się już w 1998 roku, by powrócić sześć lat później i nagrać dwa przyzwoite albumy "La Muerte" oraz "Rise To Ruin". (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
Zanosi się na nie lada ucztę dla miłośników twórczości Candlemass, Paradise Lost czy choćby Solitude Aeternus. Otóż perkusista legendarnego Gorefest - Ed Warby, który w ostatnich latach udzielał się w Ayreon, wraz z Roggiem Johanssonem (Paganizer, Ribspreader) powołali do życia doommetalowy projekt The 11th Hour. Jak mówią sami muzycy, formacja powstała w wyniku zamiłowania dwóch dusz do tego gatunku. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: verdammt
Wysłano:
Na trzeciego sierpnia zaplanowana jest premiera nowego albumu Gorefest,
który będzie zatytułowany "Rise To Ruin". Wszystkie kompozycje zostały
zmiksowane w studiu duńskiego producenta Tue Madsena. – Zrobił
wspaniałą robotę – mówił gitarzysta Frank Harthoorn. – Udało mu się
sprawić, że wszystko brzmi jeszcze ciężej niż zakładaliśmy, co jest
wielkim plusem. Za szatę graficzną tego wydawnictwa odpowiadać będzie brytyjski artysta Rob "Mid" Middleton. (Więcej)
Wysłany przez: dr_Faustus
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
Gorefest to kolejny deathmetalowy zespolik, który dorobił się statutu legendy. "False" jest drugą i przez wielu uważaną za najlepszą płytą zespołu. Mnie nigdy muzyka Gorefest nie przekonywała, a już wyjaśniam dlaczego. W gruncie rzeczy, "False" to kawał solidnego death metalu. Są ciężkie riffy, są solówki, a perkusista Ed Warby to światowa elita. Pierwszym bardzo poważnym zarzutem jak dla mnie są wokale de Koeyera - bardzo charakterystyczny, agresywny growling, który bardzo mocno ociera się o hardcore'ową manierę. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
Poprzednia Następna