Mayhem, Deathcrush, black metalNie mogłem się powstrzymać... Bo tak to właściwie się zaczęło i dla mnie i dla świata, więc jakiś sentyment pozostał. Dla świata, bo poznał do czego zdolna jest banda szaleńców, którym da się nie te instrumenty co trzeba, dla mnie bo to był pierwszy grill w piekle. Spodobało się i na imprezki zacząłem wpadać wcześniej, ale co to was obchodzi... Liczy się przecież moc, liczy się black metal, liczy się Mayhem i "Deathcrush" się liczy. Pure Fucking Armageddon!!! Pamiętacie? (Więcej)

Wysłany przez: Gorg666
Zaakceptowane przez: Harlequin
Wysłano:

Dyskusja na temat artykułu:
Harlequin
2010-09-06
Materiał rzeczywiście kultowy, ale kurka, garaż co nie miara i cieżko mi jest...
Behold
2010-09-06
Okładka Dedkrasza - miód, malina :D Czerwony papier kolorowy, na nieg...
corpsex
2010-09-06
Kurde dathcrush to pierwszy kawalek jakiego sie nauczylam na gitarze... Diabelnie(de...

Poprzednia Następna

Podobne Artykuły