Zauważyłem, że jakiegoś czasu gothenburską szkołę melodyjnego death metalu zaczyna traktować się po macoszemu, a często nawet z nutką ironii. Kiedy obserwuję jednak kierunki rozwoju czołowych przedstawicieli tej sceny to zaczynam zauważać, że bardziej jest to "melodyjne" niż "death", a nowo powstałe zespoły bezczelnie zrzynają z dokonań tych, którzy przecierali szlaki. Wystarczy spojrzeć - In Flames i Soilwork z death metalem nie mają już w sumie nic wspólnego a Arch Eremy to death metal tylko w warstwie wokalnej. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Poprzednia Następna