Polacy z "Grupy 13" nakręcą teledysk do nowego singla Kreatora z nadchodzącej płyty "Phantom Antichrist". Grupa 13 ma na swoim koncie teledyski dla Szwajcarów z Eluveitie, Niemców z Die Apokalyptischen Reiter, fińskego Sonata Arctica czy polskich: Behemotha i Decapitated. Nagrywany obecnie w Szwecji album "Phantom Antichrist" grupy Kreator, trafi do sprzedaży w Europie 1 czerwca tego roku. (Więcej)
Wysłany przez: amorphous
Zaakceptowane przez: Rhenawen
Wysłano:
Autorem okładki najnowszej płyty Kreatora jest Wes Benscoter, który wykonywał także ilustracje do płyt Slayera i AC/DC i Black Sabbath. "Phantom Antichrist" jest trzynastym studyjnym albumem zespołu i debiutem w Nuclear Blast. Album ukaże się pierwszego czerwca w Europie i piątego czerwca w Stanach Zjednoczonych. Płyta jest obecnie w procesie produkcji w Örebro w Szwecji, gdzie w Fascination Street Studio zajmuje się nią Jens Bogren znany z produkcji albumów Opeth, Katatonii czy Soilwork. (Więcej)
Wysłany przez: amorphous
Zaakceptowane przez: cross-bow
Wysłano:
Niemieccy tytani thrashu - Kreator właśnie ujawnili okładkę nadchodzącego albumu. Będzie on nosił nazwę „Phantom Antichrist" i jest obecnie produkowany w słynnym Fascination Street Studiom w w Örebro w Szwecji przez znanego producenta Jensa Bogrena. Borgen dał się poznać między innym z realizacji płyt Opeth, Katatonii, Soilwork, Devin Townsend czy Amon Amaranth. Album będzie czternastą studyjną płytą grupy. (Więcej)
Wysłany przez: amorphous
Zaakceptowane przez: Harlequin
Wysłano:
666 – rzygamy na krucyfiks. Tak, nie licząc krótkiego intra, zaczyna się ta płyta i taka jest do końca. Wszystkie numery to jedno wielkie bluźnierstwo i przejaw wrogości dla Christa, jego starej i jego wyznawców. Światem zawładną piekielne hordy gnijące w grzechu i wieczna ciemność, a wszystko co żyje, rośnie i oddycha skruszy się, spróchnieje i ustanie. Ale spokojnie, każdy kto jest zły, brzydki i sprzyja siłom ciemności nie ma się czego obawiać. Wręcz przeciwnie, można załapać się na orgię z Ishkurem, Tiwazem, Nerigalem, Niflhelem i innymi kolegami. Będzie tam picie krwi, gwałcenie dusz, bezlitosna anihilacja, polowanie i deprawacja. Biada jednak zbłąkanemu pątnikowi, który zawieruszy się gdzieś w domenę trzeciego antychrysta. Zostanie unicestwiony, a jego marny żywot natychmiast dobiegnie końca. (Więcej)
Wysłany przez: WUJAS
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Ledwie cztery miesiące minęły od koncertu bogów death metalu w katowickim Spodku, a już objawili się z powrotem w naszym wszechwierzącym kraju. W swojej bałwochwalczej wierze nie mogłem opuścić tego wydarzenia i w czwartkowy wieczór, parę minut po dziewiętnastej stawiłem się w Progresji aby celebrować to nabożeństwo. (Więcej)
Wysłany przez: WUJAS
Zaakceptowane przez: amorphous
Wysłano:
Czy czujesz się nikim? Czy masz poczucie własnej niskiej wartości? Czy zazdrościsz innym wyjątkowości, urody i siły przebicia? Czy chcesz być sławny i uwielbiany? Główny bohater koncept-albumu Marilyn Mansona "Antichrist Superstar" najprawdopodobniej odpowiedział na wszystkie te pytania twierdząco. Trzecia płyta amerykańskiej formacji zabiera słuchaczy w muzyczną wędrówkę, spełnienie "American Dream" - daje przepis na to jak z nikogo stać się kimś. Krążek jest zdecydowanie najbardziej ambitnym a jednocześnie najtrudniejszym w odbiorze materiałem połączonym konceptem brzmieniowym, tekstowym i wizualnym. Co najważniejsze - przekaz mu towarzyszący oparł się próbie czasu i jest nadal aktualny. (Więcej)
Wysłany przez: Void
Zaakceptowane przez: verdammt
Wysłano:
Utrzymując się przez wiele lat na rynku muzycznym Destruction zdążyli nagrać już płyty świetne oraz nieco gorsze. Wydany w 2001 roku "The Antichrist" z pewnością można umieścić w lepszej części dorobku zespołu. Po średnim "All Hell Breaks Loose" dopiero kolejny album to tak właściwie "Destruction Strikes Back". Zespół powraca w naprawdę dobrym stylu, a "The Antichrist" to spora porcja porządnego, siarczystego thrashowego grania. (Więcej)
Wysłany przez: margott
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
Na ten album wyczekiwałem z niecierpliwością. Akercocke z płyty na płytę zaskakiwał i obecnie uważam go za jeden z najbardziej oryginalnych i kreatywnych zespołów na scenie metalowej. Każdorazowo są nieprzewidywalni, ale zawsze stawiają na jakość. Nie wiedziałem czego się spodziewać po "Antichrist", ale wiedziałem, że chłamu chłopaki nie nagrają - i nie myliłem się. (Więcej)
Wysłany przez: Harlequin
Zaakceptowane przez: minawi
Wysłano:
Poprzednia Następna