Poezja : bajka zimowa

________________________

Przegryzłeś mi wargę
i ciepłe już wino smakowało nieco metalicznie.
Bałam się rdzy,
gdy zlizywałam twoje słowa.

Cisza co chwilę grzęzła w powietrzu
a ty bujałeś w smolistych obłokach
i szukałeś punktu oparcia w moich źrenicach,
jakby ze strachu, że spadniesz.

Nie chciałam wracać,
łóżko było w zasięgu dwóch kroków.

Wiem na pewno,
żar papierosowy tli się przez siedem minut.

Wysłany przez:
Zaakceptowane przez: alphar
Wysłano:

Dyskusja na temat artykułu:
Blady
2007-04-30
to kolejny juz Twój wiersz, który dociera do mnie bardzo wyraźnie. Przeczytał...
mara
2007-04-30
Milo mi, ze podoba Ci się to, co piszę:) A odpowiadając na pytanie, pierwszy w...
Blady
2007-05-01
no to trochę mi szkoda, bo uważam, że miałabyś spore szanse na przeglą...
5 123245

Podobne Artykuły