W gruncie rzeczy przyznam się, że pozytywnie się rozczarowałem. Fakt, że wydawnictwu daleko jest do poziomu najlepszych płyt zespołu, to jednak coś w muzyce Niemców drgnęło. Niby w dalszym ciągu jest to heavy/powermetalowe granie, schematyczne do bólu i dobrze wykonane, ale to co uległo zmianie to brzmienie. Niemcy zabrzmieli tu nowocześniej, ciężej, bardziej drapieżnie, a tym samym bardziej świeżo. Nie mam więc nic przeciwko, aby słuchać tych oklepanych do potęgi motywów po raz kolejny, jeśli jest to podane w przyswajalnej formie.
Running Wild nagrał całkiem przyzwoita płytę, której nie musi się wstydzić. Słychać, że "dziadki" metalu nie zapomnieli jak się gra, bo choć "
The Brotherhood" niczym nowym nie zaskakuje, to słucha się tego całkiem przyjemnie.
Tracklista:
01. Welcome To Hell
02. Soulstrippers
03.
The Brotherhood04. Crossfire
05. Siberian Winter
06. Detonator
07. Pirate Song
08. Unation
09. Dr. Horror
10. The Ghost
Wydawca: GUN Records (2002)